Przedsięwzięcie ma zostać sfinalizowane w 2015 roku. Nowy podmiot ma liczyć 650 łóżek i będzie nosił nazwę Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. Kornela Gibińskiego.

- Planowane przekształcenie to duży krok naprzód. W konsekwencji tych działań powstanie duży, interdyscyplinarny ośrodek akademicki oferujący studentom optymalne warunki kształcenia, a kadrze naukowej wysokospecjalistyczną bazę służącą realizacji projektów badawczych. Zwiększenie liczby pacjentów oraz ilości i rodzaju wykonywanych procedur medycznych i diagnostycznych umożliwi wielodyscyplinarną, pogłębioną dydaktykę, szczególnie w zakresie wdrażania nowych standardów nauczania z zakresu onkologii – powiedział rektor uczelni profesor Przemysław Jałowiecki.

Czytaj: Świętokrzyskie: województwo konsultuje plany połączenia szpitali >>>

W uzasadnieniu tej decyzji władze uczelni wskazują, że zapewni większą dostępność do świadczeń medycznych oraz w pełni kompleksowe leczenie pacjentów – w tym onkologicznych – w ramach jednego ośrodka. Dzięki połączeniu możliwe będzie spełnienie wymogów czasowych tzw. „szybkiej ścieżki onkologicznej”. Połączony potencjał diagnostyczny (pracownie, aparatura i sprzęt medyczny), wysokiej klasy specjaliści, jeden interdyscyplinarny zespół tzw. „konsylium” będą służyły kompleksowemu leczeniu pacjenta onkologicznego w ramach jednego ośrodka.

Dodatkowo konsolidacja obu placówek w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością pozwoli nowemu podmiotowi wykonywać odpłatne świadczenia medyczne, w tym nierealizowane w innych ośrodkach medycznych. Za dodatkową korzyść przekształcenia szpitali uznano zwiększoną wiarygodność kredytową oraz większą możliwość korzystania z instrumentów finansowych adresowanych do podmiotów niepublicznych, jak lokowanie wolnych środków finansowych poprzez nabywanie akcji, udziałów innych spółek, zaciąganie pożyczek i kredytów.

Sytuacja finansowa obu szpitali w ciągu ostatnich 5 lat kształtowała się odmiennie. Choć w CSK udało się zrównoważyć sytuację finansową po tym, jak placówka wpadła w spiralę długów, to stało się to kosztem rozwoju, inwestycji oraz remontów. Szpital, po wprowadzeniu programu oszczędnościowego w części medycznej, nadal corocznie przynosił stratę rzędu 3-4 mln zł.



 

Sytuacja szpitala przy Ceglanej była zupełnie inna. W ostatnich latach notował zysk w wysokości od 7 do ponad 14 mln zł. W tym samym czasie w rozwój placówki zainwestowano ponad 50 mln złotych ze środków własnych i ponad 10 mln zł z uzyskanych dotacji. Jak mówił wcześniej dyrektor obu szpitali Dariusz Jorg, duży potencjał finansowy zbudowany przez lata w klinice przy Ceglanej wspomoże proces inwestycyjny i remontowy w CSK, co pozwoli umocnić tę placówkę i sprawić, by wyniki obu szpitali były porównywalne.

Szpital przy Ceglanej zatrudnia obecnie około 500 osób, a CSK - około 950 osób.(pap)