- Stworzyliśmy trzy szczepionki i sądzimy, że będą gotowe za sześć miesięcy - powiedziała w telewizji Skworcowa, dodając, że jedną z nich można już zacząć testować klinicznie.

Jedną z rosyjskich szczepionek stworzono z nieaktywnych form wirusa.

Epidemia eboli wybuchła w grudniu 2013 roku w Gwinei i do 8 października 2014 według danych WHO zabiła 4033 osoby. W siedmiu ogarniętych nią krajach zarażonych zostało 8399 ludzi.

Na wirusa i wywołaną przez niego gorączkę krwotoczną nie ma jak dotąd lekarstwa, ale WHO dwie opracowane szczepionki uznała za "obiecujące". Jedną z nich opracowała brytyjska firma GSK (GlaxoSmithKline), a drugą - kanadyjska agencja zdrowia publicznego w Winnipeg; licencję handlową na tę szczepionkę ma amerykańska firma NewLink Genetics.

Badania kliniczne szczepionki GSK zaczęto niedawno w Mali, kraju graniczącym z Gwineą.

WHO ma nadzieję, że pierwsze rezultaty badań tych dwóch szczepionek skończą się w listopadzie-grudniu 2014, a kolejny etap badań, pozwalający ocenić ich skuteczność, rozpocznie się w styczniu-lutym 2015 w dotkniętych epidemią krajach.

Rosja, na terytorium której nie pojawił się żaden przypadek eboli, w końcu sierpnia 2014 wysłała do Gwinei ekipę wirusologów i mobilne laboratorium do pomocy w walce z epidemią. (pap)