Poza Warszawą bezpłatne testy na obecność przeciwciał anty-HCV będzie można wykonać również w Częstochowie, Katowicach, Krakowie i Szczecinie. Organizatorem akcji jest Fundacja „Gwiazda Nadziei”, a patronat nad nią objęło Polskie Towarzystwo Hepatologiczne oraz Koalicja Hepatologiczna.

Liczba badań jest ograniczona, dlatego o ich wykonaniu decyduje kolejność zgłoszeń. Adresy placówek, które będą wykonywać badania w ramach akcji można znaleźć na stronie internetowej fundacji (http://www.gwiazdanadziei.pl). Wystarczy wybrać jedną z nich i udać się do niej w poniedziałek na pobranie krwi. Osoby, u których wykryte zostaną przeciwciała anty-HCV powinny przejść dokładniejsze badania, które pozwolą ustalić, u kogo wirus namnaża się i kto wymaga leczenia.

Jak podkreśla prezes „Gwiazdy Nadziei” Barbara Pepke, wykonywanie badań na obecność przeciwciał anty-HCV jest bardzo ważne. Z szacunków wynika bowiem, że spośród ok. 230 tys. Polaków, u których wirus aktywnie się namnaża aż 85 proc. nie jest tego świadomych i nie leczy się. W większości przypadków wirusowe zapalenie wątroby typu C (WZW C), wywoływane przez HCV, nie daje żadnych charakterystycznych objawów, aż do czasu wystąpienia poważnych powikłań.

"Tzw. szara strefa WZW C, czyli grupa ludzi, która żyje z wirusem, a o tym nie wie jest w Polsce ogromna. HCV codziennie namnaża się w ich organizmach i je niszczy. Osoby te mogą też nieświadomie zakażać innych” – tłumaczy Pepke.

Prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego przypomina, że HCV to bardzo podstępny wirus. „Zakażenie przez wiele lat pozostaje w ukryciu, a nieleczone może doprowadzić do marskości i raka wątroby. Warto wcześnie rozpoznawać zakażenie HCV zwłaszcza dlatego, że dzięki lekom, które już są dostępne w większości krajów UE, a w Polsce niestety będą refundowane, jak zwykle, z dużym opóźnieniem, będziemy mogli wyleczyć prawie każdego zakażonego” – zaznacza specjalista.

Jego zdaniem dzięki nowoczesnym terapiom, wywołane przez wirusa HCV przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C będzie pierwszą w historii medycyny chorobą przewlekłą, którą można całkowicie wyleczyć u prawie wszystkich chorych.

Prof. Flisiak zwraca uwagę, że do zakażenia HCV może dojść w każdej sytuacji związanej z naruszeniem ciągłości skóry - w gabinetach kosmetycznych i fryzjerskich, przy okazji drobnych urazów, w placówkach opieki zdrowotnej, czy też podczas wykonywania tatuażu albo nawet sporadycznego przyjęcia dożylnych narkotyków. Wirus przenosi się bowiem przede wszystkim poprzez zakażoną krew, rzadko do zakażenia może dojść podczas stosunku płciowego.

„Każdy w swoim życiu znalazł się przynajmniej raz w jednej z powyższych sytuacji, więc każdy powinien co jakiś czas sprawdzić, czy jest w grupie blisko 2 proc. Polaków posiadających przeciwciała anty-HCV” – przekonuje ekspert.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zalicza wirusowe zapalenia wątroby do najpoważniejszych problemów zdrowotnych na świecie. Liczbę osób cierpiących na te schorzenia ocenia się na kilkaset milionów, a ok. 1,4 mln co roku umiera z ich powodu. Jak oceniają przedstawiciele WHO, wirusowe zapalenie typu B (WZW B) oraz wirusowe zapalenie typu C (WZW C) odpowiadają za ok. 80 proc. przypadków raka wątrobowokomórkowego na świecie, a jest to jeden z najczęstszych i najgroźniejszych nowotworów.

W ramach obchodów Światowego Dnia Zapalenia Wątroby w najbliższą niedzielę (27 lipca) Fundacja „Gwiazda Nadziei” zaplanowała też akcję edukacyjną w centrum stolicy. Chętne osoby będą mogły odbyć przejażdżkę oryginalnym brytyjskim piętrusem z połowy lat 60., oznaczonym żółtymi kokardkami. W środku autobusu lekarz wirusolog oraz wolontariusze będą udzielać informacji na temat wirusowych zakażeń wątroby, możliwych drogach przenoszenia tych schorzeń, ich konsekwencjach oraz metodach chronienia się przed nimi.(PAP)