B. prokurator jest jednym z podejrzanych w tzw. aferze podkarpackiej, w której zarzuty usłyszeli także m.in. b. poseł PSL Jan Bury i b. prokurator apelacyjna z Rzeszowa Anna H.

Informację o przedłużeniu N. aresztu przekazała w czwartek naczelniczka śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej Małgorzata Bednarek. Poprzedni termin aresztowania N. upływał z końcem roku.

Czytaj: Sąd aresztował b. szefa prokuratury w Rzeszowie>>

"Prawdopodobnie na początku przyszłego roku wystąpimy o kolejne przedłużenie tymczasowego aresztowania. Decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższych dniach" -zaznaczyła prok. Bednarek.

Jeśli prokuratura zdecyduje się wystąpić o kolejne przedłużenie podejrzanemu aresztu, jej wnioskiem zajmie się już sąd w Rzeszowie, który jest właściwy do rozpoznania sprawy afery podkarpackiej. Tamtejszy sąd będzie też decydował w sprawie dalszego stosowania aresztu wobec b. prokurator apelacyjnej z Rzeszowa. Okres jej aresztowania upływa 17 stycznia.

Zbigniew N. jest w areszcie od 20 października. Jest podejrzany o przyjęcie ok. 450 tys. zł łapówek w zamian za powoływanie się na wpływy w różnych instytucjach. Za zarzucane mu czyny kodeks karny przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

N. - który jest dziś prokuratorem w stanie spoczynku - został zatrzymany 18 października przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Było to możliwe po decyzji sądu dyscyplinarnego dla prokuratorów, który tego samego dnia prawomocnie wyraził zgodę na zatrzymanie i aresztowanie prawnika. Wcześniej, w osobnym postępowaniu, sąd dyscyplinarny prawomocnie uchylił Z. prokuratorski immunitet.

Jak podaje Prokuratura Krajowa N. w przeszłości pełnił funkcję Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie, był prokuratorem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie oraz doradzał byłym ministrom sprawiedliwości: Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu i Krzysztofowi Kwiatkowskiemu.

W tym samym śledztwie w czerwcu br. śląski wydział PK przedstawił zarzuty b. prokurator apelacyjnej z Rzeszowa Annie H. Także ona jest podejrzana o cztery przestępstwa, za które może grozić kara do ośmiu lat więzienia. Chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z zajmowaną funkcją, powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych oraz przedłożenie fałszywego zaświadczenia w celu uzyskania pożyczki, a także przekroczenie uprawnień i wpływanie na przebieg konkursu ogłoszonego w prokuraturze. Anna H., która na prokuratora apelacyjnego w Rzeszowie została powołana w grudniu 2007 r., w czerwcu br. została prawomocnie wydalona z zawodu prokuratorskiego.

W listopadzie zeszłego roku katowicka prokuratura postawiła sześć zarzutów korupcyjnych b. posłowi PSL Janowi Buremu. Zdaniem śledczych, jako poseł i wiceminister skarbu przyjmował on wysokie korzyści majątkowe od co najmniej dwóch osób - które usłyszały już wcześniej zarzuty wręczania tych łapówek - za wpływanie na działanie różnych instytucji państwowych.

Później Bury usłyszał w katowickiej prokuraturze trzy kolejne zarzuty, dotyczące niezgodnego z prawem wpływania na obsadę stanowisk w Najwyższej Izbie Kontroli.

W tym wątku PK przedstawiła na początku listopada zarzuty przekroczenia uprawnień prezesowi NIK Krzysztofowi Kwiatkowskiemu. Chodzi o nadużycie swej władzy przy obsadzaniu stanowisk w Izbie. Kwiatkowski nie przyznaje się do winy, uważa zarzuty za bezzasadne.

Katowickie śledztwo toczy się od listopada 2013 r. po zawiadomieniu złożonym przez CBA. Początkowo wszczęto je pod kątem nadużycia uprawnień przez członków zarządu Elektrowni Kozienice i funkcjonariuszy publicznych w związku z postępowaniem przetargowym. Postępowanie ma jednak znacznie szerszy zakres. Do Katowic trafiły też niektóre wątki z postępowania toczącego się wcześniej w Warszawie. (PAP)