Dr Gajowniczek-Pruszyńska: List żelazny może być grą
List żelazny to instytucja niedoceniana, a mająca istotne znaczenie dla spraw, które znalazły się w tzw. punkcie martwym - mówi dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, adwokatka karnistka, dziekan ORA w Warszawie. To, co wnioskujący musi wykazać ponad wszelką wątpliwość, to miejsce pobytu. Wówczas szanse na wydanie listu żelaznego rosną - bez względu na kraj, w którym przebywa nawet przejściowo. Jednak prokuratura musi sprawdzić, czy były minister Marcin Romanowski nie prowadzi jakiejś ukrytej gry - dodaje adwokatka.



























