TK: Poprzednia nowela o KRS niekonstytucyjna
Trybunał Konstytucyjny uznał, że nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, którą Sejm uchwalił w 2024 r., jest niezgodna z Konstytucją. Przepisy miały wrócić do wyboru 15 sędziów/członków KRS przez sędziów, a nie przez Sejm. Prezydent Andrzej Duda podnosił wątpliwości konstytucyjne w zakresie tego, że regulacja zakładała utratę mandatów obecnych sędziowskich członków KRS po wyborze nowych oraz że sędziowie powołani przy jej udziale nie mogliby kandydować do Rady.

Sprawę rozpatrzył pełny skład TK pod przewodnictwem jego prezesa Bogdana Święczkowskiego. Sędzią sprawozdawcą była Krystyna Pawłowicz. Orzeczenie zapadło większością głosów. Nowela miała być remedium na obecną sytuację wobec Rady. Chodzi o to, że 15 członków/sędziów obecnej KRS jest wybieranych przez Sejm, a nie przez sędziów – zmieniła to nowelizacja o KRS z grudnia 2017 r. Od tamtego czasu trwa spór także w środowisku prawniczym. Duża jego część, w tym rząd, uważa, że obecna KRS jest organem niekonstytucyjnym. W myśl art. 187 Konstytucji, 15 sędziów do KRS wybieranych ma być spośród sędziów. To z kolei – według nich – oznacza, że sędziowie do KRS mają być wybierani przez sędziów (tak było przed nowelizacją ustawy o KRS). Jest też grupa prawników, która uważa, że Konstytucja nie reguluje wprost tego, przez kogo powinni być wybrani sędziowie do KRS, gdy tymczasem reguluje to w zakresie pozostałych członków Rady – w jej skład ma wchodzić: „czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów”. Warto też przypomnieć, że m.in. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w swoich orzeczeniach wskazywał, że obecną procedurę wyboru sędziów do KRS cechuje zbyt duży wpływ władzy ustawodawczej i wykonawczej. Obligował też Polskę do zmian w tym zakresie.
Czytaj też w LEX: Oddając głos sędziom: opinie sędziów co do statusu sędziów powołanych po 2017 r. – badanie empiryczne >
W grudniu 2024 rząd przyjął uchwałę, na mocy której nie publikuje wyroków Trybunału Konstytucyjnego, choć prawnicy w większości uważają, że powinien. Wynika z niej m.in., że wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie będą publikowane, ponieważ Rada Ministrów uznała, że TK w aktualnym składzie jest niezdolny do wykonywania zadań określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji, a ogłaszanie w dziennikach urzędowych jego rozstrzygnięć mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności.
Czytaj też w LEX: Rozstrzyganie sporów cywilnych związanych z wykorzystaniem systemów AI – problemy utrudniające orzekanie >
Czytaj: Sędziów do KRS wybiorą sędziowie, obecni członkowie nie będą mogli kandydować>>
Prezydent kieruje ustawę o KRS do Trybunału, walczy o neo-sędziów>>
Co we wniosku prezydenta?
Prezydent Andrzej Duda podnosił, że w zaskarżonej nowelizacji dochodzi do naruszenia równości praw i szans sędziów. Ponadto miał zastrzeżenia do wykluczenia przez marszałka Sejmu dwóch posłów, którzy nie brali udziału w głosowaniu. Chodziło o Mariusza Kamińskiego i Marcina Wąsika. Według prezydenta w konsekwencji bezprawnego i trwałego zablokowania możliwości wykonywania mandatu przez obu posłów skład Sejmu, który podjął prace legislacyjne nad tą ustawą, należy uznać za niepełny, i tym samym niezgodny z unormowaniami Konstytucji, podobnie jak zaskarżoną ustawę pochodzącą od tak ukształtowanego Sejmu.
Wskazał również, że nie ma żadnego wyroku sądu europejskiego, który pozwalałby na kwestionowanie statusu sędziów sądu powszechnego. Jak zaznaczył w skardze – przepisy są jasne: sędziowie nie mogą wzajemnie podważać swojego statusu. Obecnie to obywatelowi jako podmiotowi prawa do sądu przysługują instrumenty, jeżeli ma wątpliwości co do sędziego.
Czytaj też w LEX: Znaczenie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla naprawy wymiaru sprawiedliwości po kryzysie praworządności w Polsce >
Kolejny zarzut dotyczył tego, że nowelizacja przewiduje, iż prawo do kandydowania na członka KRS nie będzie przysługiwało sędziom, którzy nimi zostali po zmianie przepisów dotyczących KRS w 2017 r. Prezydent uznał więc, że kontrola prewencyjna jest konieczna z powodu nie tylko sposobu uchwalania nowelizacji ustawy o KRS, ale także:
- naruszenia zasady zaufania obywatela do państwa przez skrócenie kadencji obecnych członków KRS,
- naruszenia zasady równości wobec prawa (w tym wypadku sędziów),
- zakazu rozszerzania kompetencji Naczelnego Sądu Administracyjnego, który ma rozpoznawać skargi na uchwały Państwowej Komisji Wyborczej. Otrzymała ona prawo do odmawiania przyjęcia kandydatury członka Rady i rozpoznawania protestów wyborczych.
Czytaj: Sześciu sędziów rejonowych w KRS to zbyt mało? Są postulaty o większą liczbę>>Czytaj też w LEX: Sędzia bez sądu ustanowionego prawem >
Jest kolejna nowelizacja
W ostatnich tygodniach MS przedstawił kolejny projekt nowelizacji ustawy o KRS, który również zakłada, że sędziów do KRS mieliby wybierać wszyscy sędziowie w Polsce, a w wyborach do KRS mogliby startować także sędziowie powołani, awansowani po 2017 r. W tym projekcie zapisano, że „prawo kandydowania na członka Krajowej Rady Sądownictwa” nie będzie przysługiwać – jak wskazano – „osobom wybranym przez Sejm do Krajowej Rady Sądownictwa na podstawie art. 9a ust. 1 ustawy zmienianej w art. 1”. Chodzi o 15 sędziów członków Rady, którzy zostali wybrani przez Sejm, a nie przez sędziów i o których toczy się spór wokół KRS.
Projekt zakłada równocześnie, że kadencja nowych sędziów/członków KRS rozpocznie się z dniem następującym po dniu ogłoszenia wyników wyborów. Członkowie Rady poprzedniej kadencji będą pełnić swoje funkcje – jak zapisano w projektowanym przepisie – „do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji nowych członków Rady”.
Czytaj też w LEX: Krytyczny przegląd wybranego orzecznictwa sądów administracyjnych wobec statusu tzw. neosędziów w latach 2018–2023 >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





