Sądy nie chcą na salach flag – zbyt duży wydatek, za dużo zachodu
Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by na salach sądowych w całej Polsce, począwszy od 1 maja 2026 r., umieszczane były obok godła Rzeczypospolitej Polskiej dwie flagi – polska i UE. Problem jednak w tym, że to rozwiązanie raczej nie podoba się sądom. W uwagach do regulacji wskazano m.in. na wysokie koszty takiego rozwiązania, brak miejsca w salach do rozmieszczania flag, a także nieuwzględnienie przez resort dodatkowych kosztów i obowiązków związanych choćby z ich praniem czy prasowaniem. MS szacowało koszty zmiany na 4 mln zł.

O projekcie Prawo.pl napisało 6 marca, kiedy zmiany w Regulaminie urzędowania sądów powszechnych (B972) trafiły do opiniowania. MS wyznaczyło na to jedynie 10 dni, ale opinie opublikowano dopiero w połowie kwietnia. Zgodnie z regulacją zmienić miałby się par. 88. Regulaminu dotyczący stołu sędziowskiego i godła państwowego na sali rozpraw. Obecnie wynika z niego, że w pomieszczeniu, w którym ma się odbywać posiedzenie jawne lub rozprawa, przygotowuje się stół sędziowski i zawiesza się godło państwowe. Następnie na stole sędziowskim, o którym mowa w ust. 1, umieszcza się przed każdym członkiem składu orzekającego albo referendarzem sądowym, w miejscu widocznym dla stron i uczestników postępowania oraz zgromadzonej publiczności, identyfikator ze wskazaniem – odnośnie do sędziego, asesora sądowego lub ławnika – odpowiednio: „sędzia", „asesor sądowy", „referendarz sądowy" albo „ławnik" oraz podaniem ich imion i nazwisk. Zmiana obejmuje m.in. ust. 1 par. 88. I tak zgodnie z nowym brzmieniem w pomieszczeniu, w którym ma się odbywać posiedzenie jawne lub rozprawa, przygotowany miałby zostać stół sędziowski, zawieszone godło Rzeczypospolitej Polskiej oraz – co byłoby nowością – miałyby zostać umieszczone flagi: flaga państwowa Rzeczypospolitej Polskiej oraz flaga Unii Europejskiej, chyba że wielkość pomieszczenia uniemożliwia ich umieszczenie. Projekt określa też, jak ma to wyglądać w praktyce. Po ust. 1 proponuje się ust. 1a w brzmieniu: Godło Rzeczypospolitej Polskiej zawiesza się na ścianie za stołem sędziowskim nad miejscem przeznaczonym do zajęcia przez skład sędziowski. Flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej oraz flagę Unii Europejskiej, o jednakowych wymiarach, umieszcza się za stołem sędziowskim po lewej stronie z punktu widzenia patrzącego w kierunku stołu sędziowskiego, w jednej dwuramiennej podstawie, w taki sposób, by flaga państwowa Rzeczypospolitej Polskiej zajmowała miejsce po lewej stronie flagi Unii Europejskiej z punktu widzenia patrzącego w kierunku stołu sędziowskiego i by flagi nie przesłaniały godła Rzeczypospolitej Polskiej. Rozporządzenie daje też dyrektorom sądów czas do 1 maja 2026 r. na zapewnienie takiego wyposażenia pomieszczeń sądowych, w których odbywają się posiedzenia jawne lub rozprawy. Jak uzasadniono, celem projektowanych zmian jest podkreślenie sprawowania wymiaru sprawiedliwości i wydawania wyroków w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, lecz również unaocznienie działania sądów jako sądów europejskich, orzekających także w oparciu o prawo Unii Europejskiej i obowiązanych do zapewnienia zgodności wydawanych rozstrzygnięć z europejskim porządkiem prawnym.
Czytaj: Od 1 maja na salach sądowych obowiązkowo polska i unijna flaga>>
Koszt – setki tysięcy złotych, a na pensje pracowników brakuje
Opinie, które spłynęły już z sądów, wskazują m.in. na duże koszty związane z projektowaną zmianą. Dyrektor Sądu Apelacyjnego w Szczecinie wskazał, że szacunkowy koszt zakupu flag państwowych Rzeczypospolitej Polskiej oraz flag Unii Europejskiej spełniających wymogi określone w ustawie z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych wynosi na obszarze apelacji około 635 000 zł.
- Wydatki na realizację zadania nie były przewidziane na etapie tworzenia planu finansowego na rok 2026 - podkreślił.
Na 120 tys. zł wyceniono je z kolei dla Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi. Dyrektor tego sądu podnosi, że większość sal rozpraw nie była projektowana z myślą o stawianiu flag za miejscami dla składów orzekających.
Po prostu brakuje tam miejsca. Z drugiej strony, po analizie cen flag i stojaków zbieżnych z wytycznymi z Podręcznika Biało-Czerwona, koszt takiej zmiany byłby bardzo wysoki. Jedna sala to minimum 2000 zł, co przy około 60 salach dla Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi wynosiłoby w sumie 120 000 zł. Proponowany zapis pozwala nie stawiać flag tam, gdzie nie ma miejsca, co sprawia, że wygląd sal byłby bardzo zróżnicowany i stwarzałby większy chaos oraz powodował brak zrozumienia przez obywateli - podkreśliła.
W jej ocenie takie sformułowanie przepisu może też prowadzić do tego, że finalnie dyrektorzy rezygnowaliby z umieszczania flag, a zatem przepis w efekcie byłby „martwy".
Także dyrektor Sądu Okręgowego w Białymstoku wskazuje, że większość sal rozpraw uniemożliwia usytuowanie flag zgodnie z projektem zmiany rozporządzenia.
Jednocześnie wskazane skutki finansowe związane z obowiązkowym wyposażeniem sal rozpraw we flagi nie uwzględniają konieczności m.in. prania, prasowania, czyli dbania o zachowanie szacunku dla flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Mające miejsce w ostatnich latach ograniczanie zatrudnienia osób w grupie obsługi narzuca konieczność scedowania tego typu zadań na podmiot zewnętrzny. Dodatkowo należy podnieść fakt, iż koszty związane z wprowadzeniem flag na salach rozpraw w wysokości 4,42 mln zł budzą frustrację pracowników sądów, których wynagrodzenia są zbyt niskie w stosunku do stawianych im wymagań - podsumowuje.
Symbol nie wystarczy, jak szacunku brakuje
Z kolei sędzia Paweł Rygiel, prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, w swojej opinii przywołuje m.in. uwagi zastępcy Przewodniczącego I Wydziału Cywilnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Jak wskazuje, zwrócił on uwagę, że wprowadzenie do porządku prawnego przedmiotowej zmiany jawi się jako całkowicie zbędne, szczególnie w kontekście uzasadnienia tejże zmiany.
Budowanie autorytetu sądu nie polega na symbolizowaniu wartości, lecz ich poszanowaniu i wprowadzaniu w życie poprzez godne sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. Fakt, że wyroki wydawane są w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, jest każdorazowo podkreślany nie tylko znajdującym się na sali sądowej godłem państwowym, lecz przede wszystkim samą treścią wyroku (art. 42 par. 1 u.s.p., par. 118 ust. 1 regulaminu urzędowania sądów powszechnych). Także stosowanie prawa europejskiego nie wymaga dodatkowego unaoczniania poprzez umieszczenie flagi Unii Europejskiej, lecz powinno być urzeczywistniane przez wydawanie wyroków w oparciu o dorobek legislacyjny i orzeczniczy organów i sądów europejskich - wskazano.
Dodano, że z uwagi na ponad dwudziestoletni okres funkcjonowania Rzeczypospolitej Polskiej w strukturach Unii Europejskiej oczywistą wydaje się także wiedza społeczeństwa co do roli sądów polskich również jako sądów europejskich.
Przypadki negowania tego faktu w przestrzeni publicznej nie wynikają bynajmniej z niewiedzy co do rzeczywistego stanu, lecz są przejawem negacji określonych wartości - podsumowano.
Z kolei sędzia wizytator ds. karnych podkreślił, że umieszczanie flagi nie jest w Polsce zwyczajem powszechnym. – Generalnie flagę państwową prezentuje się przy okazji szczególnych zdarzeń bądź na stałe w szczególnych miejscach. Umieszczanie jej na stałe na ławie sędziowskiej w sytuacji, gdy wiele sal rozpraw to pomieszczenia niewielkie bądź mało reprezentacyjne, może spowodować efekt wprost odwrotny od zamierzonego - podkreślił. Zwrócił uwagę, że miejscem odpowiednim na umieszczenie flag byłoby wejście do budynku sądu. Dodając, że „w obecnych warunkach funkcjonowania sądów i problemów, z jakimi mierzy się wymiar sprawiedliwości, umieszczenie na salach rozpraw flag wydaje się być zabiegiem czysto symbolicznym, które może być odebrane jako działanie zastępcze przy braku rozwiązywania realnych problemów".






