SN miał zbadać kasacje obrony w procesie skazanych za korupcję: Lipca i członka jego gabinetu politycznego Arkadiusza Ż. W związku z pismem Lipca, które wpłynęło w środę przed rozpoczęciem rozprawy, SN rozpatruje obecnie wyłącznie kasacje złożone przez obrońców Ż.
Czytaj: Były minister sportu skazany na 3,5 roku więzienia za korupcję>>>

W czerwcu zeszłego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że były minister jest winien przyjęcia 100 tysięcy złotych łapówki od firmy, która ochraniała obiekty sportowe. Lipca skazano na karę dwóch lat i trzech miesięcy pozbawienia wolności i zakazano przez 10 lat zajmowania stanowisk kierowniczych w organach administracji państwowej. Arkadiusza Ż. skazano na dwa lata pozbawienia wolności.

"Mój klient zastanawiał się nad sensownością kasacji wobec tego, że kara została już wykonana. Podjął decyzję zupełnie niezależną, że cofa kasację" - powiedział dziennikarzom po wyjściu z sali rozpraw obrońca Lipca mec. Marek Małecki.

Jest to już kolejna rozprawa przed SN w tej sprawie. W drugiej połowie maja SN odroczył jej zbadanie. O odroczenie wnosił prokurator. Wskazywał, że SN przed rozstrzygnięciem całej sprawy powinien ściągnąć z warszawskiego sądu apelacyjnego akta niejawne, aby stwierdzić, czy rację ma obrona pisząca w kasacji, że sąd apelacyjny nierzetelnie rozpoznał odwołania od wyroku I instancji. Wniosek ten poparł wtedy obrońca Ż.(PAP)