To była ta reforma, która budziła wiele emocji, a nasi krytycy mówili, że się nie powiedzie. Ja dzisiaj mogę powiedzieć, że się powiodła, że z sukcesem wprowadziliśmy ją w życie" - powiedziała premier na wtorkowej konferencji.

Dodała, że wdrożenie tej reformy to "ogromna zasługa" szefowej MEN Anny Zalewskiej. "Dzisiaj pani minister powiedziała publicznie, że powstało blisko 17,5 tys. nowych miejsc pracy, a 95 proc. sześciolatków uczy się w tej chwili w przedszkolu" - podkreśliła szefowa rządu.

Szydło zaznaczyła, że to rząd PiS wprowadził też zmianę, która pozwala rodzicom decydować czy poślą swoje dziecko do przedszkola w wieku sześciu, czy siedmiu lat. "To było kolejne nasze zobowiązanie" - dodała.

Szefowa rządu mówiła ponadto, że dzięki zmianom w prawie wprowadzonym przez jej gabinet, dzieci nie mogą być już odbierane ze względu na złe warunki materialne ich rodziców lub opiekunów.

"Myśmy wprowadzili tę zmianę i dzisiaj już takiego prawa nie ma. Rodziny dziś są bezpieczne nawet jeżeli mają gorszą sytuację materialną. Jeżeli są szczęśliwą i kochającą się rodziną, to nikt im dzieci nie odbierze" - powiedziała premier. (PAP)