Radni poparli na sesji rady miasta zmiany w tegorocznym budżecie miasta i Wieloletniej Perspektywie Finansowej (WPF) na lata 2015-2042, które zakładała m.in. zwiększenie wydatków na oświatę o 399 mln zł, w tym na wydatki inwestycyjne o 366 mln zł – powiedział na sesji rady skarbnik Warszawy Mirosław Czekaj.
Za te pieniądze ma powstać m.in. kilka nowych przedszkoli i szkół w Warszawie: szkoła podstawowa i gimnazjum w "Miasteczku Wilanów" (65 mln zł w latach 2016-2019); zespół szkolno-przedszkolny oraz gimnazjum w Ursusie (40 mln zł, 2015-2018), szkoła podstawowa i gimnazjum na Bemowie (35 mln zł, 2016-2019).
Kolejne planowane inwestycje to budowa szkoły podstawowej i gimnazjum na Białołęce (35 mln zł w latach 2015-2018); szkoły podstawowej i gimnazjum na Woli (35 mln zł 2016-2019); szkoła podstawowa na Pradze Południe (30 mln zł, 2016-2019); zespół szkolno–przedszkolny na Targówku (25 mln zł, 2016-2019).
Rozbudowane mają być szkoły podstawowe m.in. przy ul. Irzykowskiego, Teligi, Tanecznej i Hawajskiej.
Klub radnych PiS poparł zmiany w perspektywie finansowej. Jednak przewodniczący tego klubu Jarosław Krajewski przekonuje, że działania miasta są „mocno spóźnione”.
„Władze Warszawy powinny taką decyzję podjąć co najmniej trzy lata temu, aby na 1 września 2015 r. przygotować bazę oświatową na realizację eksperymentu rządu PO-PSL, czyli obowiązku szkolnego dla wszystkich dzieci sześcioletnich” – powiedział PAP Krajewski.
Dodał, że reforma sprawiła, że obecnie w Warszawie przepełnione są szkoły podstawowe. „Zdecydowanie najtrudniejsza sytuacja jest na Białołęce, kolejne placówki z co najmniej dziesięcioma klasami pierwszymi występują na pewno na Bemowie i Ursusie” – powiedział Krajewski.
Problem deficytu miejsc w szkołach dotyczy głównie dzielnic poza ścisłym centrum z nowymi inwestycjami mieszkaniowymi – podsumował szef radnych PiS. (PAP)


Warszawskie dzielnice szukają miejsc dla przedszkolaków>>