Burmistrz odwołał Grzegorza B. ze stanowiska dyrektora szkoły podstawowej ze względu na bezprawne, jego zdaniem, zadecydowanie o lokalizacji punktu przedszkolnego. Nowe miejsce do którego trafiło 22 wychowanków, nie spełniało standardów i nie zapewniało bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu dzieci. Potwierdziła to kontrola Inspekcji Sanitarnej.

 

WSA: Nieudolnego dyrektora szkoły należy odwołać bez zbędnej zwłoki>>

 

Odwołanie dyrektora

W skardze do sądu były już dyrektor wyjaśnił, że punkt przedszkolny nie został zlikwidowany, a tylko tymczasowo przeniesiony do budynku szkoły, którą zarządzał. O takiej potrzebie poinformował burmistrza, a ten nie wyraził sprzeciwu. W konsekwencji zmiany lokalizacji punktu przedszkolnego, dzieci i ich opiekunowie mogli się cieszyć lepszymi warunkami. Zauważył, że tymczasowa zmiana siedziby punktu przedszkolnego była zgodna z przepisami ustawy Prawo oświatowe. W odpowiedzi na skargę burmistrz wniósł o jej oddalenie. Wyjaśnił, że tylko organ prowadzący przedszkole tj. w tym przypadku burmistrz mógł zadecydować o zmianie jego lokalizacji. Do niego należała też ocena, czy taka potrzeba w ogóle zaistniała. Jednocześnie zaprzeczył, by wyrażał zgodę, choćby w sposób dorozumiany na działania dyrektora szkoły. Sąd I instancji uwzględnił skargę i stwierdził nieważność zaskarżonego zarządzenia.

 

Wyjaśnił, że zarządzenie organu prowadzącego szkołę o natychmiastowym odwołaniu z funkcji dyrektora szkoły wymaga wyczerpującego uzasadnienia. Chodzi to, by sąd kontrolujący ten akt mógł stwierdzić, czy odwołanie nastąpiło z uwagi na „szczególnie uzasadniony przypadek”, o którym mowa w art. 66 ust. 1 Prawa oświatowego. W tej sprawie przyczyną odwołania była nieuprawniona, zdaniem organu, ingerencja dyrektora w funkcjonowanie punktu przedszkolnego. Interpretując pojęcie "przypadku szczególnie uzasadnionego" sąd odwołał się do aktualnej linii orzeczniczej, zgodnie z którą muszą to być rażące uchybienia niepozwalające na dalsze zajmowanie stanowiska, inne od tych, dla których przewidziany jest zwykły tryb odwołania. Muszą zatem być tego rodzaju, że powodują destabilizację w realizacji funkcji szkoły (dydaktycznej, wychowawczej i oświatowej), a tym samym dalsze zajmowanie stanowiska kierowniczego przez dyrektora godziłoby w interes szkoły jako interes publiczny. A za taki nie można, zdaniem sądu, uznać tego przypadku, który zaistniał w tej sprawie. Tym bardziej, że działanie dyrektora było uzasadnione troską o zapewnienie właściwych warunków pracy i nauki nauczycielom oraz przedszkolakom. Wprawdzie dyrektor złamał prawo, ale nie stworzył przez to np. bezpośredniego i realnego niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia wychowanków. Sąd wziął też pod uwagę fakt, że burmistrz z pewnością wiedział o planach dyrektora, skoro oddelegował do ich realizacji swoich pracowników oraz zadysponował samochód do przeprowadzki. Gmina odwołała się do sądu kasacyjnego.

 

Samowolka, którą dało się naprawić

Naczelny Sąd Administracyjny zastrzegł, że pojęcie "szczególnie uzasadnionych przypadków" powinno być wykładane wąsko i musi oznaczać tylko takie sytuacje, w których nie jest możliwe spełnianie przez nauczyciela funkcji kierowniczej, a interes publiczny jest zagrożony. W stanach faktycznych, w których przepis ten był stosowany, zachowanie dyrektora polegało np. na dokonanej przez niego kradzieży, błędach organizacyjnych, które postawiły placówkę w stan zagrożenia likwidacją; poniżaniu, upokarzaniu i ignorowaniu pracowników; zaniedbaniu w nadzorze nad pracownikami skutkującym molestowaniem seksualnym podopiecznych; notorycznym nieregulowaniu zobowiązań finansowych szkoły ale też zachowaniami od niego niezależnymi jak długotrwałą chorobą uniemożliwiającą wykonywanie funkcji kierowniczej, która negatywnie wpływa na funkcjonowanie szkoły. W tej sprawie, nieprawidłowe zachowanie dyrektora nie stanowiło naruszenia, które należałoby ocenić jednoznacznie negatywnie, ze skutkiem pociągającym zastosowanie najsurowszej sankcji. Wprawdzie ma rację skarżący, że obowiązkiem dyrektora było najpierw zgłoszenie gminie potrzeby dokonania takiej zmiany, to jednak dobro wychowanków i nauczycieli nie ucierpiało, a w toku postępowania okazało się, że możliwy był, po dokonaniu niezbędnego remontu, powrót przedszkola do starej lokalizacji.

Wyrok NSA z 17 listopada 2023 r., sygn. akt III OSK 2803/21