Jak mówił Maliszewski, resort rolnictwa proponuje niższą stawkę za porcję owoców i warzyw, mimo że w tym roku będą one droższe niż w ubiegłym, a więc wzrosną koszty takiej porcji. W związku z tym dystrybutorzy mogą uznać, że dostarczanie owoców jest dla nich nieopłacalne.
W ocenie Instytutu Ekonomiki Rolnictwa I Gospodarki Żywnościowej, w tym roku jabłka mogą być droższe niż ub.r., ponieważ będzie ich mniej; szacują też, że o 5 proc. więcej będzie kosztowała marchew.
Szef sadowników poinformował, że Związek wysłał swoje stanowisko w tej sprawie do resortu w ramach konsultacji nad projektem rozporządzenia. Dodał, że w poprzednich latach obniżano stawkę za porcję, co skutkowało spadkiem zainteresowanie programem ze strony dystrybutorów.
Pogląd, że obniżenie stawek spowoduje nieopłacalność takiej działalności podziela Jerzy Wiśniewski z firmy Agrovis, dostarczającej owoce i warzywa do szkół w woj. warmińsko-mazurskim. Dystrybutor powiedział, że stawka zaproponowana przez resort rolnictwa - 1,04 zł za porcję nie pokrywa ich kosztów i producenci będą musieli wycofać się z programu. Zaznaczył, że na koszt porcji składa się zakup owoców i warzyw u producentów, ich przygotowanie dla dzieci, krojenie i pakowanie oraz dowóz do szkół.
Wiśniewski podkreślił, że szkoły w tym województwie są rozproszone, co powoduje wysokie koszty dowozu. Szkoły nie mają możliwości przechowywania świeżych warzyw i owoców, dlatego nie da się zmniejszyć kosztów transportu, Istotną rolę odgrywa cena paliwa. Dotychczasowa stawka 1,2 zł za porcję pokrywała koszty, ale - jak zaznaczył - tylko dlatego, że jednocześnie dostarczane jest mleko do szkół.
Realizację unijnego programu "owoce w szkole" zajmuje się Agencja Rynku Rolnego, która także ma również obawy, że obniżenie stawki za porcję owoców o 14 proc. w stosunku do roku szkolnego 2012/2013 może spowodować utratę zainteresowania dostawami do szkół i na tym straci program, a przede wszystkim dzieci.
Według Agencji zwiększenie ilości porcji otrzymywanych przez dzieci z 2 do 3 razy w tygodniu - jak proponuje resort – uniemożliwia skuteczną realizację prozdrowotnych celów programu. 3 porcje owoców i warzyw i 3 porcje mleka może okazać się za dużą ilością i zniechęci dzieci do programu. Termin konsultacji upływa 2 sierpnia br.
W programie "owoce w szkole" mogą uczestniczyć dzieci z klas I-III, w ubiegłym roku z programu skorzystało ok. 950 tys. dzieci, czyli 70 proc. tzw. grupy docelowej. Na ten cel było 12,3 mln euro z UE (krajowy budżet dopłaca 25 proc.). W tym roku Unia przeznaczyła dla Polski 18, 2 mln euro.