"Najpierw spotykam się z dyrektorem generalnym, z wiceministrami, a potem z dyrektorami departamentów, ponieważ muszę wiedzieć, jakie zapasy Krystyna Szumilas zgromadziła w szufladzie i wiedzieć, od czego zacząć" - powiedziała  Joanna Kluzik-Rostkowska o swoich pierwszych krokach, jako minister.
Wyjaśniła, że są dwie sprawy, które będzie musiała rozwiązać szybko - jeszcze przed wakacjami letnimi. "Muszę dokończyć kwestię 6-latków - spowodować, żeby rodzice nie mieli żadnych obaw wysyłając 6-letnie dzieci do szkół" - zaznaczyła.
Drugą sprawą jest sprawa podręczników. Podczas pełnienia funkcji minister edukacji narodowej przez Krystynę Szumilas rozpoczęto prace nad e-podręcznikiem, który ma być dostępny bezpłatnie dla wszystkich uczniów. Zgodnie z rządowym programem "Cyfrowa szkoła" do 2015 r. ma powstać 18 e-podręczników do 14 różnych przedmiotów do wszystkich etapów nauki. "Jeśli chcemy próbować podręcznikowy chaos zagospodarowywać, trzeba to zrobić szybko, bo wszyscy uczestnicy tego rynku muszą być przygotowani" - przyznała Kluzik-Rostkowska.
Kolejną istotną sprawą dla nowej minister będzie debata nad tym, jak powinna wyglądać szkoła XXI wieku. Minister zaznaczyła, że przygotowała dokument, który jest jej wyobrażeniem na temat tego, "jak powinna wyglądać szkoła w XXI wieku i w jakie kompetencje powinna wyposażać młodych ludzi, by dobrze przygotowani wchodzili w dorosłość". Zwróciła uwagę, że przeciętny rodzic ma doświadczenia szkoły, którą sam kończył. A była to inna szkoła niż teraz. "Nadszedł XXI wiek - z internetem, z zupełnie innym rynkiem pracy, z innymi oczekiwaniami, z otwartymi granicami. To wszystko wymusza inne spojrzenie" - mówiła Kluzik-Rostkowska.
Przyznała, że dawniej należało głównie dostarczyć wielką dawkę wiedzy, która mogła wystarczyć na całe życie - często w jednym miejscu pracy. "Dziś wiedza jak zawsze jest bardzo ważna i podstawowa, ale niewystarczająca - potrzebne są umiejętności miękkie" - stwierdziła. Wymieniła, że są to np. umiejętność współpracy, umiejętność podejmowania ryzyka, czy umiejętność "podnoszenia się z sytuacji niełatwych".
"Chciałabym, abyśmy przez dużą debatę publiczną wszyscy wyobrazili sobie, w jaki sposób dzieci powinny być do dorosłego życia przygotowane" - mówiła.