Od 1 września 2018 r.  obowiązuje pięciostopniowa skala oceniania nauczycieli - dodano do niej ocenę bardzo dobrą tak, aby wyróżniającą notę otrzymywali tylko wybitni nauczyciele. To właśnie im, jeżeli osiągnęli już najwyższy stopień awansu, należeć się będzie dodatek do pensji. Dodatkowo pedagog z wysoką notą ma szansę na skrócenie ścieżki awansu, która po wrześniowych zmianach w Karcie Nauczyciela trwa 15 lat. Od 1 stycznia nauczycieli czekają kolejne zmiany.

 

 


 

Problemy z regulaminem

Nowe zasady oceniania pedagogów od początku budziły kontrowersje - związkowcy, podobnie jak rzecznik praw obywatelskich, zwracali uwagę, że pedagodzy będą różnie oceniani za to samo. Chodziło konkretnie o pomysł tworzenia w każdej szkole odrębnego regulaminu oceniania, w którym dyrektor precyzował wskaźniki i punkty. MEN uzasadniał ten przepis tym, że ustalanie wskaźników w regulaminach pozwoli uwzględnić przy ocenianiu specyfikę szkół i warunki, w jakich pracują nauczyciele.

Pracochłonne było zarówno opracowanie wskaźników, jak i ich późniejsze wykorzystywanie - według przykładowego regulaminu stworzonego przez MEN, dyrektor już przy ocenie stażysty miałby brać pod uwagę 51 wskaźników. W przypadku nauczyciela kontraktowego - 67, mianowanego - 81, a w przypadku dyplomowanego ta liczba wzrośnie do 97 lub 98 (w zależności od wybranej przez pedagoga ścieżki). Stopień spełnienia każdego kryterium należy ocenić w skali od 0-3 i jeszcze wyliczyć, w jakim stopniu (na ile procent) pedagog spełnia wszystkie kryteria.

 

W kilku szkołach jeszcze trudniej

Jeszcze bardziej problematyczne będzie zweryfikowanie jakości pracy nauczycieli, którzy pracują w kilku szkołach. Okazuje się bowiem, że część z nich będzie oceniana według dwóch różnych regulaminów - ze wspomnianą wyżej liczbą wskaźników w każdym z nich.

- Od 1 września 2018 r. dodatkowym narzędziem, które pozwala przedstawić nauczycielom jasne zasady oceniania jest regulamin, w którym zapisano wskaźniki służące ocenie poziomu spełniania kryteriów oceny pracy przez nauczyciela - tłumaczył Łukasz Trawiński z biura prasowego MEN -  To oczywiste, że oceny pracy mogą być różne, bo nauczyciel w każdej z tych szkół może w innym stopniu wywiązywać się z powierzonych mu obowiązków - dodaje.

 

Po zmianach mniej biurokracji

Resort edukacji dostrzegł problem - minister edukacji w listopadzie przyznała, że przepisy doprowadziły do licznych biurokratycznych absurdów i zdecydowała się na wprowadzenie zmian do ustawy o finansowaniu zadań oświatowych. Obietnicę uwzględniono nowelizacji Karty Nauczyciela, która w tej części obowiązuje od 1 stycznia 2019 r. Znosi ona obowiązek tworzenia szkolnych regulaminów oceniania.

Warto przeczytać: Ocena pracy dyrektora jeszcze bardziej zależna od kuratorium

MEN przygotowało też już projekt rozporządzenia określającego zasady oceniania pedagogów. Zmiana będzie kosmetyczna, bo resort ograniczy się do usunięcia z rozporządzenia odniesienia do wskaźników oceniania określanych w szkolnych regulaminach. Kryteria pozostaną niezmienione.

 

 


 

Wiele problemów pozostanie

Ze zmiany niekoniecznie zadowoleni są związkowcy, którzy podkreślają, że taka zmiana nie wystarczy. Jak mówił serwisowi Prawo.pl Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, kryteria nadal będą mało uniwersalne, wielu nauczycieli nie będzie miało szans na ich spełnienie. Problem ten będzie dotyczył np. szkół, w których pedagodzy nie współpracują z rodzicami uczniów, a rozporządzenie nakazuje uwzględnienie tej materii przy ocenie.

 

- Przez to wielu pedagogów nie będzie miało szansy na ocenę wyróżniającą, a tym samym na uzyskanie dodatku. Za problematyczny prezes ZNP uznaje też sposób, w jaki MEN przygotowuje zmianę. Związkowcy skierowali do resortu pismo, w którym domagają się, by treść nowych kryteriów podlegała uzgodnieniom, a nie tylko opiniowaniu, które nie jest wiążące dla resortu.

 

Entuzjazmu nie wykazują też dyrektorzy szkół, którzy w przygotowanie regulaminów włożyli dużo pracy. Jak podkreśla Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, zmiana wywołuje raczej zniechęcenie, bo jej skutkiem jest wyrzucenie do kosza efektu półrocznej pracy wszystkich rad pedagogicznych w Polsce.

 

Ocena co pięć lat

W tej samej nowelizacji MEN wycofało się z trzyletniego terminu obowiązkowej oceny pedagogów – oceniani będą raz na pięć lat. Należy przy tym podkreślić, że choć zmieniono przepisy dotyczące częstotliwości przeprowadzania oceny pracy nauczyciela, to jednak nie zmieni się okres, na który ci najlepiej oceniani będą dostawać dodatek za wyróżniającą pracę. Nadal wymagana jest ocena pracy uzyskana w ciągu trzech lat, a zatem nauczyciel dyplomowany, który chce otrzymywać dodatkowe pieniądze (od 1.09.2022 r. będzie to 500 zł miesięcznie), i tak musi być oceniany co trzy lata.

Obecnie oceny nauczyciela trzeba dokonać:

  • do 31.08.2023 r. w przypadku nauczyciela mianowanego, a jeżeli w tym okresie rozpocznie on staż na kolejny stopień awansu zawodowego, do końca tego stażu,
  • do 30.06.2022 r. w przypadku nauczyciela dyplomowanego.

 

Nowych przepisów nie stosuje się, gdy postępowanie już przeprowadzono na podstawie przepisów obowiązujących od 1.09.2018 r. do 31.12.2018 r.

 

Przeczytaj więcej przydatnych materiałów w SIP LEX:
Zadania dyrektora we wrześniu - procedury i wzory>>
Zatrudnianie nauczycieli w placówkach niepublicznych od 1 września 2018 r.>>