Już od 1 września 2018 r. obowiązują nowe zasady oceniania nauczycieli w szkołach i placówkach oświatowych. Procedura ma być przeprowadzona częściej, a od uzyskanej noty zależeć będzie dalsza kariera pedagoga – w tym również jego wynagrodzenie, bo nauczyciele dyplomowani z oceną wyróżniającą mają dostawać 500 zł dodatku do pensji.

Ocena w rękach organu nadzoru pedagogicznego

Według znowelizowanych przepisów Karty Nauczyciela oceny pracy dyrektora szkoły oraz nauczyciela, któremu czasowo powierzono pełnienie obowiązków dyrektora szkoły, dokonuje organ sprawujący nadzór pedagogiczny w porozumieniu z organem prowadzącym szkołę. Ustawa, której projekt przedstawiło MEN, zawiera dodatkowy przepis – rozstrzygający, co dzieje się w sytuacji sporu pomiędzy tymi dwoma podmiotami. W takiej sytuacji oceny dokona organ nadzoru pedagogicznego po rozpatrzeniu stanowiska organu prowadzącego. Będzie miał na to 30 dni od przedstawienia projektu oceny.

 


Bat na niepokornych dyrektorów

- Tego typu zmiany prowadzą do centralizacji oświaty i poddania dyrektorów większej kontroli kuratorów oświaty – mówi Marek Pleśniar, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Zarządzającej Oświaty - Ocena pracy, zwłaszcza po niedawno wprowadzonych zmianach, będzie miała zasadniczy wpływ na rozwój kariery oraz na zarobki. Takie zmiany to poważne naruszenie autonomii, zarządzania szkołą, polityki kadrowej w placówce – dodaje. 

Podkreśla, że jeżeli miałyby zachodzić jakieś niekorzystne zjawiska, takie jak np. upolitycznienie edukacji lub centralne sterowanie, to tego typu rozwiązania zdecydowanie temu sprzyjają. Podobnego zdania jest Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- To umocnienie roli kuratora i dążenie do tego, by pozbyć się nieposłusznych dyrektorów. Oddaje władztwo nad oceną organowi nadzoru pedagogicznego, a przecież to od oceny zależy, czy dyrektor dalej będzie mógł sprawować swoją funkcję – tłumaczy wiceprezes ZNP.

Kolejne ograniczenia dla samorządów

Zmiana uderza również w samorządy, bo ogranicza ich wpływ na politykę kadrową szkół. Według Marka Olszewskiego, prezesa Związku Gmin Wiejskich RP, to wyraz dążenia do centralizacji edukacji.
- Wiąże się to z pewną tendencją, jaką zauważamy w zarządzaniu oświatą, czyli odbieraniem kolejnych kompetencji organom prowadzącym i cedowanie ich na kuratora – mówi Marek Olszewski - To się zaczęło już jakiś czas temu, chodzi m.in. o samodzielność w kształtowaniu sieci szkolnej, wpływ na arkusze organizacyjne. Trudno patrzeć bez obaw na takie tendencje – dodaje.