Problemy samorządów związane z oświatą są m.in. tematem rozpoczętego w czwartek w Poznaniu dwudniowego zgromadzenia ogólnego Związku Gmin Wiejskich RP.
"System oświatowy jest niedofinansowany od samego początku przekazania gminom opieki nad szkołami. Nawet pensje nauczycielskie stanowią problem dla części samorządów” – mówił przewodniczący Związku Mariusz Poznański.
W latach 2009-2012 kwota wydana przez samorządy na oświatę ponad otrzymywaną z budżetu państwa subwencję oświatową wzrosła z 6 do 7,5 mld zł. Według Związku wydatki na oświatę stanowią dla części samorządów wiejskich nawet 60 proc. budżetu, i to mimo reformy sieci szkół; z kolei koszt utrzymania jednego ucznia przekracza nawet 18 tys. zł i z tego powodu brakuje pieniędzy na inwestycje. Samorządowcy obawiają się również zwiększenia liczby dzieci w przedszkolach oraz ingerencji rządu w wychowanie przedszkolne, które jest zadaniem własnym gminy.
"Dostaliśmy dotację, ale tylko do "godzin za złotówkę". Wszelkie inne koszty muszą ponosić samorządy” – zwracał uwagę Poznański.
Związek podchodzi również sceptycznie do pomysłów związanych z programem bezpłatnych podręczników. Podczas obrad Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego zaproponowano, aby rada pedagogiczna w szkole mogła się zwrócić do gminy, jeśli uzna, że darmowy elementarz jest nieodpowiedni. Związek Gmin Wiejskich RP protestuje przeciwko takiemu rozwiązaniu.
"Wtedy wójt ma kupić nową książkę, a tamtą chyba przekazać na makulaturę? Taka propozycja wprowadza zamęt i naraża całe środowisko na konflikt. Wiemy, że za podręcznikami stoją firmy i wielki lobbing” – mówił Poznański.
Związek Gmin Wiejskich RP liczy 542 gminy, to największa organizacja samorządu terytorialnego w Polsce. Funkcjonuje od 19 lat. (PAP)

Polecamy: Samorządowcy: darmowy podręcznik może nas drogo kosztować