Na razie nie wiadomo, ile miejsc deklarują w swoich ofertach przedszkola niepubliczne, które zgłosiły się do konkursu.
W zakończonej rekrutacji do placówek samorządowych miejsc nie znalazło pół tysiąca maluchów.
Po pierwszym etapie rekrutacji do samorządowych przedszkoli w Białymstoku nie zakwalifikowało się blisko 650 dzieci. Zdecydowana większość to 3-latki. Ich rodzice nie byli też zainteresowani oddziałami przedszkolnymi, które od września mają działać w budynkach kilku podstawówek i dwóch gimnazjów - swoje dzieci w naborze uzupełniającym zapisali tam rodzice tylko 150 przedszkolaków.
Konkurs dla przedszkoli niepublicznych ma zapewnić miejsca w takiej samej cenie, jak w przedszkolach samorządowych. Placówki, które podpiszą umowy z miastem, dostaną bowiem taką samą dotację, jak placówki miejskie.
Pierwsze rozmowy magistrat prowadził przedszkolami niepublicznymi jeszcze w marcu, gdy okazało się, że w Białymstoku może być potrzebnych więcej miejsc, niż szacowano. Jak wynikało ze składanych wtedy deklaracji, w 20 przedszkolach niepublicznych można byłoby utworzyć 800 miejsc.
"Na obecnym etapie przygotowań do nowego roku szkolnego około połowa z przedszkoli, które wcześniej były zainteresowane prowadzeniem przedszkola publicznego, przeprowadziła już rekrutację na wolne miejsca. W związku z tym nie przystąpiła do konkursu" - poinformowała rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Mirończuk.
Złożone oferty są teraz oceniane pod względem formalnym i merytorycznym, a rozstrzygnięcie konkursu ma nastąpić do 24 czerwca. Rekrutacja na miejsca, które zostaną stworzone, ma być przeprowadzona pod koniec czerwca lub w pierwszych dniach lipca.(PAP)

Dowiedz się więcej z książki
Nadzór pedagogiczny w szkole i przedszkolu
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł