Serafin powiedział we wtorek dziennikarzom w Brukseli, że kilka krajów UE oczekuje, że już na marcowym posiedzeniu Rady UE zaakceptowana zostanie propozycja KE w sprawie emisji CO2.

Jednak - zdaniem wiceministra spaw zagranicznych - nie ma powodu, by w sprawie celów redukcji CO2 podejmowane były szybkie decyzje. Przypomniał, że zgodnie z ustaleniami z ostatniego szczytu klimatycznego ONZ COP19 w Warszawie, kraje najbardziej zaangażowane w redukcję CO2 mają przedstawić swoje propozycje na początku 2015 roku.

Serafin podkreślił, że marcowe posiedzenie Rady UE to będzie pierwszy szczyt, na którym szefowie państw i rządów będą mogli dyskutować o różnych wariantach kształtowania polityki klimatycznej UE do 2030 roku. "Nie oczekuję, by na marcowym szczycie podjęte zostały wiążące decyzje w tej sprawie" - powiedział. "Jest kilka krajów, które chciałyby tę sprawę rozstrzygnąć w marcu, ale znacznie więcej krajów mówi, by zrobić to porządnie" - dodał.

Kraje członkowskie UE - zaznaczył wiceszef MSZ - muszą mieć pewność, że konsekwencje nowego pakietu klimatyczno-energetycznego "nie będą szkodliwe dla ich gospodarek, czy dla konkurencyjności ich przemysłu". "By mieć taką pewność, w najbliższych miesiącach trzeba będzie dyskutować m.in. o podziale obciążeń (w redukcji emisji CO2)" - mówił Serafin.

W marcu na szczycie UE dyskusja miałaby więc dotyczyć kalendarza prac nad pakietem klimatyczno-energetycznym, a także problemów, które muszą być omówione w najbliższych miesiącach, takich jak podział kosztów, by "można było znaleźć porozumienie co do celów redukcyjnych CO2".

W styczniu Komisja Europejska zaproponowała 40-proc. cel redukcji emisji CO2 w ramach projektu polityki energetycznej i klimatycznej UE do 2030. Zaproponowała też europejski cel udziału energii ze źródeł odnawialnych na poziomie 27 proc.

Europejski cel dotyczący energii odnawialnej nie będzie rozbijany na cele dla poszczególnych państw, ale dotyczyć będzie UE jako całości.
Z Brukseli Agnieszka Szymańska (PAP)