Jak poinformował rzecznik rzeszowskiego magistratu Maciej Chłodnicki, dzięki dodatkowym funduszom cała inwestycja w 85 proc. będzie sfinansowana z budżetu UE.

„Pierwotnie zakładaliśmy, że budowa drogi będzie kosztować 70 mln zł, z czego ok. 60 mln zł pochodzić miało z funduszy unijnych. W trakcie prac okazało się, że konieczne będą dodatkowe pieniądze m.in. na wzmocnienie gruntów w rejonie dwóch wiaduktów, które powstały w ramach budowy łącznika. Prace te kosztowały 20 mln zł i musieliśmy wyłożyć te pieniądze z budżetu miasta” - dodał.

Samorząd starał się o to, by zwiększyć pulę dofinansowania unijnego, tak aby cała inwestycja - czyli 90 mln zł - w 85 proc. była sfinansowana z funduszy unijnych. Ministerstwo Transportu zaakceptowało wniosek samorządu i przyznało dodatkowe 8,6 mln zł.

Oddany w ub. tygodniu fragment drogi stanowi część autostradowej obwodnicy Rzeszowa. Droga ma po dwa pasy ruchu w obu kierunkach; rozpoczyna się przy Rondzie im. Jacka Kuronia na Załężu i biegnie w kierunku północnym do granicy miasta.

Łącznikiem można dojechać do węzła Rzeszów Wschód na autostradzie A4, a także do wiodącego od tego węzła ok. ośmiokilometrowego odcinka drogi ekspresowej S19.