Oskarżeni nie zostaną aresztowani do czasu, aż wyczerpią możliwości apelacji. Odwołanie się od wyroku zapowiedział przynajmniej jeden z nich, który argumentował, że zabił wilka sądząc, że jest to lis.

W śledztwie przeciwko oskarżonym policja oparła się na przepisach dotyczących przestępczości zorganizowanej. Telefony mężczyzn planujących polowania znajdowały się na podsłuchu.

Szefowa norweskiej filii międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF Nina Jensen oceniła wyrok jako historyczny. Organizacje ochrony zwierząt zabiegają o utrzymanie w lasach na wschodzie Norwegii populacji 34-36 wilków. W latach 60. wilki wyginęły w tym kraju niemal doszczętnie w wyniku polowań i od 2010 są na liście gatunków zagrożonych wyginięciem. Odrodzenie się populacji nastąpiło w efekcie wspólnego projektu Norwegii i Szwecji z początku lat 90.

Jednak mieszkańcy wschodnich regionów Norwegii nie chcą mieć wilków w pobliżu swych osiedli. Argumentują, że zwierzęta zabijają owce i zapuszczają się w okolice domów i szkół.

Szacunki magazynu "Science" opublikowane w zeszłym roku mówią o 12 tysiącach wilków żyjących w 28 krajach w Europie. Populacja zwierząt w poszczególnych państwach jest stabilna lub nawet rośnie. (PAP)