Chodzi o 21-kilometrowy odcinek A2 będący obwodnicą Mińska Mazowieckiego. Ekolodzy twierdzą, że przez złą organizację budowy zniszczono większość siedlisk kumaka i rzekotki oraz odcięto miejsca rozrodu tych płazów.

Ekolodzy skierowali sprawę do prokuratury, a komisja Europejska prowadzi działania wyjaśniające. Sprawa jest poważna, bo koszt budowy tej obwodnicy to 765 mln zł, z czego Unia finansuje 602 mln zł.

GDDKiA ma obiecać ekologom zmiany m.in. w sposobie wygrodzenia drogi, a pod jezdnią mają powstać dodatkowe przepusty. (PAP)

sto/