„Kraków ma najwięcej tego typu urządzeń spośród wszystkich dużych polskich miast” – czytamy w informacji prasowej UMK.

Stacje zostały włączone do „Programu państwowego monitoringu środowiska województwa małopolskiego na lata 2016–2020” i mają przyczynić się do lepszej kontroli jakości krakowskiego powietrza. Wyniki pomiarów może sprawdzić każdy na stronie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ).

„Dogęszczenie aktualnej siatki stacji pomiarowych pozwoli na uzyskanie informacji o przestrzennym zróżnicowaniu stężeń na całym obszarze Krakowa i bieżącym stanie powietrza” – powiedział doradca prezydenta Krakowa ds. jakości powietrza Witold Śmiałek. Jak dodał, żadne inne miasto w Polsce nie ma tak rozbudowanego monitoringu.

 

Dwie nowe lokalizacje stacji wybrano we współpracy z WIOŚ w Krakowie.

Jak wyjaśnił Śmiałek, nowe stacje umożliwią pozyskanie danych z obszarów, z których jak dotąd nie było informacji o aktualnych stężeniach substancji szkodliwych w powietrzu.

Stacja w Prokocimiu jest stacją tła miejskiego (duże skupiska mieszkańców), a na Wzgórzach Krzesławickich (os. Wadów, ul. Jaskrowej) - przemysłową (pozwoli monitorować stężenia zanieczyszczeń pochodzących z emisji przemysłowej).

Koszt zakupu obu stacji to ponad 600 tys. zł.

W Krakowie stacje monitorujące jakość powietrza znajdują się też przy: al. Krasińskiego, ulicach Dietla, Bujaka, Złoty Róg, Bulwarowej i na os. Piastów. (PAP)