Sprawa ta ciągnie się od 2012 r. Wówczas Komisja Europejska wszczęła procedurę wobec naszego kraju. Chodziło o niewykonanie oceny oddziaływania na środowisko kopalni odkrywkowej na obszarze ochrony Natura 2000 nad Jeziorem Gopło w północno-środkowej Polsce.

Teraz Komisja zdecydowała się wysłać dodatkową uzasadnioną opinię w związku z naruszeniem przepisów dyrektywy ptasiej i dyrektywy siedliskowej na obszarach należących do sieci Natura 2000.

"Działalność kopalni odkrywkowej powoduje obniżenie poziomu wód gruntowych, co może doprowadzić do zakłócenia równowagi hydrologicznej wokół jeziora i mieć poważne, negatywne skutki dla tych obszarów" - podkreśliła KE w komunikacie.

Komisja poruszyła kwestię nieprzeprowadzenia oceny oddziaływania kopalni odkrywkowej na środowisko, w szczególności ze względu na niewłaściwe metody modelowania. Według komunikatu Polskie władze zobowiązały się do skorygowania modelu hydrogeologicznego, jednak nowy model potwierdza zagrożenie wystąpienia poważnych, negatywnych skutków.

"Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach wydana dla kopalni w 2007 r. na podstawie pierwszej oceny jest jednak nadal aktualna i, mimo nowych ustaleń po zastosowaniu nowego modelu, nie podjęto żadnych działań w celu przeprowadzenia jej przeglądu" - wskazała KE.

Z tego względu Komisja podjęła decyzję o przesłaniu dodatkowej uzasadnionej opinii i umożliwieniu Polsce odpowiedniego uwzględnienia tych nowych ustaleń oraz dostosowania warunków eksploatacji kopalni odkrywkowej. Jeżeli Polska nie podejmie działań w ciągu dwóch miesięcy, sprawa może zostać skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Odkrywka Tomisławice została uruchomiona 20 września 2011 roku i pozwoliła zastąpić zamkniętą w czerwcu odkrywkę Kazimierz. Będzie eksploatowana do około 2030 roku. Jej zasoby przemysłowe oszacowano na 41 mln ton.

Docelowo wydobycie z odkrywki Tomisławice ma wynosić 2-2,5 mln ton węgla rocznie. Rocznie cała Kopalnia Węgla Brunatnego Konin wydobywa ok. 9 mln ton węgla.

Rzeczniczka PAK Kopalnia Węgla Brunatnego Konin Ewa Galantkiewicz powiedziała w środę PAP, że do czasu zapoznania się z opinią KE, spółka nie będzie komentować sprawy. (PAP)

stk/ rpo/ maro/