Jak powiedziała PAP Regionalna Konserwator Przyrody Maria Mellin okresowa ocena liczebności i stanu zdrowia żubrów służy utrzymaniu wielkości populacji tych zwierząt w Puszczy Boreckiej na stałym poziomie.

Optymalna liczebność żubrów na tych terenach została oszacowana na 90 sztuk. Dlatego podczas jesiennego przeglądu stada komisja wybrała osiem osobników przeznaczonych od odstrzału.

W ocenie uczestniczyli przedstawiciele Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Białowieskiego Parku Narodowego, Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku oraz nadleśnictw Borki i Czerwony Dwór.

Jak poinformował PAP nadleśniczy z Borek Krzysztof Wyrobek za zgodą ministra środowiska do końca marca 2013 r. zostanie wyeliminowanych osiem sztuk żubrów.

Jeszcze w tym roku nadleśnictwo zamierza zorganizować odstrzał czterech młodych byczków. Jak wyjaśnił Wyrobek jest to niezbędne dla zachowania właściwej struktury stada, bo w ostatnich latach rodziło się więcej samców niż jałówek.

"Nasze stado jest w bardzo dobrej kondycji, ale co roku musimy przeprowadzać redukcje, żeby liczebność żubrów nie wymknęła się spod kontroli" - powiedział nadleśniczy. W jego ocenie Puszcza Borecka nie wyżywiłaby większej populacji tych zwierząt.

Jak dodał pieniądze za odstrzały eliminacyjne są przeznaczane na utrzymanie stada, w tym zimowe dokarmianie. Myśliwy za upolowanie żubra musi zapłacić powyżej 10 tys. zł.

Takie polowania cieszą się ogromnym zainteresowaniem głównie dewizowych myśliwych; przed kilku laty żubra na Mazurach ustrzelił m.in. król Hiszpanii Juan Carlos.

Żubry z tzw. wolnej hodowli w Puszczy Boreckiej żyją od 1956 r., kiedy pierwsze sztuki sprowadzono z Niepołomic. Początkowo zwierzęta przebywały wewnątrz hodowlanej zagrody w Wolisku. W 1977 r. żubry uciekły przez uszkodzone ogrodzenie i od tej pory przebywają na wolności.

Polska od 1923 r. prowadzi działania zmierzające do reintrodukcji żubra. Krajowa populacja tego gatunku jest obecnie szacowana na około 2,5 tys. sztuk. 

mbo/ ls/