Dziewięć pacjentek w wieku około 30 lat czuje się dobrze, część z nich miała po sześciu tygodniach od operacji miesiączkę, widoczny znak, że macica jest zdrowa i funkcjonuje. Zarówno biorczynie, jak i dawczynie organu w dobrej formie opuściły szpital.

Transplantacje rozpoczęto we wrześniu 2012 roku; dawczyniami były matki i krewne. Podczas transplantacji macicy nie łączono z jajowodami, więc kobiety nie mogą w sposób naturalny zajść w ciążę. Mają one jednak swoje jajniki i mogą produkować jajeczka. Przed operacją pobrano od nich komórki jajowe, które zostały zapłodnione metodą pozaustrojową. Zarodki zostały zamrożone i lekarze planują wszczepić je do macicy, co umożliwi kobietom posiadanie własnych biologicznych dzieci.

Po maksymalnie dwóch ciążach macica będzie usuwana i kobieta będzie mogła przestać brać lekarstwa zapobiegające odrzuceniu przeszczepu. Lekarstwa te mogą powodować zwiększenie ciśnienia krwi, obrzęki i cukrzycę, a także wzrost ryzyka zachorowania na raka.(pap)