W środę w Sejmie rząd przedstawił informację na temat sytuacji w CZD, gdzie od ponad dwóch tygodni trwa strajk pielęgniarek.

- Taka sytuacja jak w CZD, nigdy nie powinna się wydarzyć. Ale nie czas na szukanie winnych, czas na podjęcie zdecydowanych działań, konkretnych decyzji. Dzisiaj potrzebne jest rozwiązanie jako efekt dialogu wielu środowisk - rządu, specjalistów, lekarzy, pielęgniarek, rodziców i opiekunów dzieci - mówił Rzeznik.

- W tym całym konflikcie pomiędzy pielęgniarkami, dyrekcją Instytutu, rządem, wydaje się, że zapomniano o najistotniejszym - o dziecku, pacjencie - dodał.

Michalak podkreślił, że jego rolą nie jest ocenianie, która ze stron ma rację. - Moją rolą jest zdecydowane stanie na straży interesów dzieci i ich praw i bicie na alarm, kiedy dobro dzieci jest zagrożone - mówił.

Jego zdaniem sytuacja jest bardzo poważna, to jest "stan nadzwyczajny".
- Apeluję dzisiaj: wzywam o prawa dziecka, musimy dzisiaj wspólnie, w zgodzie się porozumieć - mówił.

- CZD, zamiast pozostać symbolem najlepszej opieki medycznej, chlubą polskiej dbałości o zdrowie dzieci, może stać się dziś pomnikiem nieodpowiedzialności dorosłych i cierpienia niczemu winnych dzieci oraz ich rodziców - ocenił Michalak.

Przypomniał, że od dawna alarmował, że wycena świadczeń pediatrycznych jest nieadekwatna do realnych kosztów i niezbędne jest jej pilne urealnienie.

- Dziecko to nie jest połowa pacjenta. To pacjent, który często wymaga większych nakładów i większego zaangażowania, by powrócił do zdrowia - podkreślił Michalak. (pap)