RPO Irena Lipowicz w wystąpieniu do resortu pracy napisała, że w sytuacji śmierci przedwcześnie urodzonego dziecka, którego płci w chwili urodzenia nie da się ustalić, rodzice mają trudności z uzyskaniem zasiłku pogrzebowego, zasiłku macierzyńskiego oraz skróconego urlopu macierzyńskiego. Problemy wynikają z braku możliwości sporządzenia aktu urodzenia dziecka bez określenia jego płci.

Wraz z początkiem marca 2015 roku weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia, zgodnie z którym zamiast dotychczas wypełnianego pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka, wypełnia się jeden z dwóch dokumentów: kartę urodzenia lub kartę martwego urodzenia.

Czytaj: Nowy wzór karty zgonu: przyczyny zgonu to jedne z najistotniejszych danych  >>>

Kartę martwego urodzenia wypełnia się wyłącznie wtedy, gdy określono płeć dziecka. Szpital przekazuje kartę do urzędu stanu cywilnego w ciągu jednego dnia od jej wypełnienia. Na tej podstawie sporządzany jest akt urodzenia z adnotacją, że dziecko urodziło się martwe. Nie sporządza się już aktu zgonu.

W przypadku dzieci, których płci nie udało się ustalić, szpitale nie wystawiają karty martwego urodzenia, w wyniku czego rodzice nie mogą otrzymać aktu urodzenia dziecka. Z tego powodu nie przysługują im świadczenia, np. zasiłek pogrzebowy i macierzyński - wskazuje RPO.

Podkreśla, że skutkuje to nierównym traktowaniem tej grupy rodziców w stosunku do rodziców martwo urodzonych dzieci, których płeć ustalono.

Zgodnie z rozporządzeniami ministra pracy i polityki społecznej w celu otrzymania zasiłku macierzyńskiego do wniosku trzeba dołączyć skrócony odpis aktu urodzenia dziecka lub jego kopię. Natomiast do wniosku o zasiłek pogrzebowy należy dołączyć odpis skrócony aktu zgonu albo odpis zupełny aktu urodzenia dziecka z adnotacją, że dziecko urodziło się martwe.

Jak zauważa RPO, w przypadku śmierci dziecka na wczesnym etapie ciąży ustalenie płci często możliwe jest jedynie po wykonaniu kosztownych badań genetycznych, a niekiedy nie jest możliwe w ogóle (np. w przypadku wady obojnactwa prawdziwego).



 

- Rzecznik uznaje, że niezrozumiałe jest wymaganie określania płci w akcie urodzenia dziecka martwego w celu uzyskania przez rodziców określonych świadczeń. Bez względu zatem na to, czy płeć dziecka martwo urodzonego da się ustalić, czy nie, strata dziecka i jego pochówek jest przeżyciem traumatycznym i te właśnie zdarzenia uruchamiają potrzebę wsparcia rodziców - podkreśla Lipowicz.

Rzeczniczka zauważa również, że niekiedy szpitale odmawiają zgłoszenia martwego urodzenia w przypadku nieosiągnięcia przez płód 22. tygodnia ciąży. Powołują się przy tym na rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej, które poza martwym i żywym urodzeniem wymienia również poronienie definiowane jako wydalenie lub wyodrębnienie z ciała matki martwego płodu przed upływem 22. tygodnia ciąży. RPO przypomina, że ustawa Prawo o aktach stanu cywilnego nie wprowadza takiego rozróżnienia, dlatego też takie praktyki szpitali są nieuzasadnione.

Lipowicz zwraca uwagę, że w myśl przepisów ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych w celu pochowania martwo urodzonego dziecka nie jest potrzebna adnotacja urzędu stanu cywilnego o zarejestrowaniu zgonu, a jedynie karta zgonu wystawiona przez lekarza. Jest wystawiana na wniosek rodziców dziecka martwo urodzonego, bez względu na czas trwania ciąży.

- Mając na uwadze powyższe Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że dla uzyskania przez rodziców czy to skróconego urlopu macierzyńskiego, zasiłku macierzyńskiego, czy też zasiłku pogrzebowego, nie jest konieczne ustalanie płci dziecka martwo urodzonego - czytamy w piśmie Lipowicz.

W związku z tym zwróciła się ona do ministra pracy i polityki społecznej o rozważenie wprowadzenia analogicznego rozwiązania do rozporządzeń określających zasady otrzymywania świadczeń przez rodziców dzieci martwo urodzonych. (pap)