Minister przedstawiał w Sejmie aktualną sytuację w CZD, gdzie od ponad dwóch tygodni strajkują pielęgniarki, domagając się poprawy warunków płacy i pracy. Przedstawiał szczegółowe kalendarium negocjacji między strajkującymi a dyrekcją szpitala.

- Bezpieczeństwo dzieci leczonych w Centrum Zdrowia Dziecka to absolutny priorytet - zapewniał Radziwiłł posłów. Tłumaczył też podjęte w Centrum decyzje. - Dramatyczna decyzja o ograniczeniu działania CZD, podjęta przez dyrekcję po porozumieniu ze mną, o zawieszeniu działania niektórych oddziałów nie ma nic wspólnego z wolą - jak niektórzy mówią - zamknięcia, wygaszenia czy likwidacji CZD - podkreślił. Wyjaśniał, że decyzja ta wynikała z "zabezpieczenia" personelu na tych oddziałach, gdzie dzieci są i potrzebują pomocy.

Zapewnił, że w każdej chwili te decyzje mogą być odwołane i odwieszenie tych oddziałów "jest możliwe praktycznie z chwili na chwilę".
- Wszystko jest w rękach pań pielęgniarek - powiedział Radziwiłł. Prosił wszystkich o maksimum powściągliwości w wypowiadaniu się na ten temat ze względu na krążącą wokół tego konfliktu politykę, która nie służy jego rozwiązywaniu.

Radziwiłł poinformował, że zaproponował strajkującym ustanowienie pełnomocnika ministra zdrowia ds. kontaktów ze środowiskiem pielęgniarskim CZD.
- Chodzi o to, żeby panie pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka, tego wyjątkowego szpitala, miały pewność, że istnieje specjalny nadzór, specjalna troska o to, żeby tam dobrze się działo ze strony ministra zdrowia – wyjaśnił.

Dodał, że dostrzega szansę na podpisanie porozumienia w środę 8 czerwca 2016, zaznaczył jednocześnie, że jednym z problemów jest oczekiwanie dyrekcji, że zakończony zostanie nie tylko spór zbiorowy z pielęgniarkami, który trwa od grudnia 2014 roku, ale również inny spór zbiorowy pozostałych pracowników, w którym pielęgniarki także uczestniczą.

- Panie pielęgniarki chcą sobie zostawić coś w rodzaju straszaka na dyrekcję w postaci drugiego sporu zbiorowego, który jest tylko zawieszony, tak żeby można było powrócić do narzędzia, którym jest strajk, w łatwy sposób. To jest nie do przyjęcia dla dyrekcji i myślę, że to jest zupełnie oczywiste i w tym zakresie dyrekcja także ma poparcie ze strony ministra zdrowia – dodał.(pap)