Zgodnie z rządowym projektem młodzi lekarze będą odbywać staż podyplomowy pod kierunkiem opiekuna (lekarza specjalisty albo lekarza dentysty wykonującego zawód co najmniej przez 5 lat). Stażyści będą mieli pełne prawo wykonywania zawodu, czyli będą mogli wystawiać recepty, wydawać opinie i orzeczenia lekarskie. Na mocy regulacji, pytania z egzaminów lekarskich mają być publicznie udostępniane po upływie pięciu lat od ich przeprowadzenia.

Ze stażu podyplomowego dla lekarzy i lekarzy dentystów zrezygnowano w 2011 roku. Pierwsi absolwenci, którzy nie odbyli stażu, mieli opuścić uczelnie medyczne w 2018 roku.

Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas wskazywał, że przywrócenie stażu podyplomowego jest oczekiwane przez środowisko lekarzy; a korzyści odczują także pacjenci.
- Ta ustawa daje poczucie bezpieczeństwa każdemu polskiemu pacjentowi, który ma kontakt z lekarzem. Pacjent musi wiedzieć, że lekarz jest w pełni wykształcony, że relacja mistrz-uczeń w trakcie stażu przyniosła odpowiednie efekty - powiedział.

Wiceminister podkreślał, że polscy lekarze są niezwykle wysoko oceniani.
- Ubolewam, że wyjeżdżają ale jeśli zmienimy system kształcenia podyplomowego i będziemy mieli więcej środków na opiekę zdrowotną to lekarze do Polski zjadą z powrotem – ocenił.

- Dajemy im tutaj perspektywy i pracujemy w tej chwili w resorcie nad wieloma rozwiązaniami które spowodują to, że nie będzie żadnej potrzeby wyjeżdżania; najwyżej na wymianę międzynarodową, wymianę naukową czy tez naukę nowych technologii – mówił.

Jak podał, planowane działania dotyczyć mają bardziej racjonalnego i przyjaznego kształcenia podyplomowego, zmniejszenia ilości specjalizacji lekarskich oraz innego sposób wynagradzania, także rezydentów.
- Mamy mało pieniędzy w systemie. Robimy wszystko by go uszczelnić, żeby nie trzeba było dzielić biedą - by znalazły się pieniądze, które będą służyć pacjentom – powiedział.

Wiceminister przekonywał, że to niezwykle ważne że "przestaliśmy myśleć o felczeryzacji medycyny". - Nie mieliśmy wyjścia, to po prostu trzeba było zrobić – powiedział odnosząc się do przywrócenia stażu podyplomowego.

Sprawozdawca sejmowej komisji zdrowia Teresa Glenc (PiS) wskazywała że "celem ustawy jest przywrócenie stażu podyplomowego jako koniecznego etapu w rozwoju lekarzy i lekarzy dentystów, umożliwiającego praktyczną naukę zawodu w ujednoliconych ramach prawnych i organizacyjnych oraz harmonizację praktycznego nauczania".

Grzegorz Raczak (PiS) przypominał, że ze stażu zrezygnowano w 2011 roku, zakładając, że wprowadzenie kształcenia praktycznego na ostatnim roku studiów będzie wystarczającym ekwiwalentem dla stażu, pozwalającym skrócić czas trwania kształcenia specjalistów.
- Później dostrzeżono, że studenci, którzy będą odbywali dwusemestralne praktyczne nauczanie w dziedzinach klinicznych w ramach studiów będą pozbawieni formalnych uprawnień do wykonywania świadczeń zdrowotnych z powodu braku prawa wykonywania zawodu – powiedział. Podkreślił, że w związku z tym, iż pierwsi absolwenci szkoleni z pominięciem stażu mieli opuścić uczelnie w 2018 roku, do tej pory nie było precedensu kształcenia studentów z pominięciem stażu podyplomowego.

 [-OFERTA_HTML-]

 

Elżbieta Radziszewska (PO) zarzucała, że zmiany są wprowadzane "rewolucyjnie, a nie ewolucyjnie".
- Poszliście państwo na skróty, szybko i byle jak. Trzeba było się zastanowić, trzeba było dyskutować jaki będzie optymalny model, by medyków przybliżyć do praktyki – mówiła. Jej zdaniem, część kwestii w ustawie jest niedoprecyzowana.

Jerzy Kozłowski (Kukiz’15) wskazywał, że rozwiązanie zaproponowane w 2011 roku okazało się być "dalekie od doskonałości".
- Nie mamy żadnych wątpliwości, że przywrócenie stażu podyplomowego jest z pewnością konieczne. Nie mamy wątpliwości, że staż spełnia pozytywną rolę we wprowadzaniu do zawodu lekarza i lekarza dentysty – mówił. - Niestety w projekcie nie ma nic o podwyższeniu wynagrodzeń – dodał i poinformował, że Kukiz’15 składa poprawkę która ma na celu podwyższenie wynagrodzeń rezydentom.

Także Marek Ruciński (N) wskazywał, że projekt nie uwzględnia postulatów środowiska lekarzy rezydentów. Projektowana ustawa, nie jest - jego zdaniem - odpowiedzią na pytania trapiące służbę zdrowia.
- Apeluje do ministra zdrowia o przyspieszenie prac nad projektami które realnie rozwiążą problem wynagrodzeń w sektorze ochrony zdrowia bo to główny powód emigracji wykształconych w Polsce wysokiej klasy specjalistów – mówił. (pap)