Jak powiedziała w środę 11 lutego 2015 rzecznika OZZPiP Maria Olszak-Winiarska, informacje o planowanych działaniach zostały rozesłane do zakładowych organizacji związkowych. Niektóre z nich już znajdują się w sporze zbiorowym, inne - jak zapowiedziała - będą w taki spór wstępować.

- Sukcesywnie będziemy zbierać dane, ile tych organizacji w skali kraju jest, i wtedy będziemy podejmować decyzję. Niezadowolenie jest, w związku z tym myślę, że będzie to duża liczba, ale na razie czekamy - dodała.

Czytaj: Pielęgniarki i położne: spór zbiorowy i w razie konieczności strajk >>>

Zaznaczyła, że pielęgniarki postępują zgodnie z wymaganą prawem procedurą dotyczącą strajków.

Olszak-Winiarska poinformowała, że dotychczas związek nie otrzymał żadnej odpowiedzi na list otwarty wystosowany w styczniu 2015 roku wraz z Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych do premier Ewy Kopacz.

OZZPiP i NRPiP zażądały w nim między innymi określenia docelowego wskaźnika zatrudnienia pielęgniarek na 1 tysiąc mieszkańców, wdrożenia mechanizmów gwarantujących wynagrodzenie - zgodnie z przygotowaniem zawodowym, uzyskanymi kwalifikacjami w kształceniu podyplomowym i z zakresem zadań realizowanych w praktyce zawodowej oraz zgodnie z zakresem odpowiedzialności jaką ponoszą.

Pielęgniarki i położne domagają się też uregulowania kwestii norm ich zatrudnienia wymaganych przy udzielaniu świadczeń, które są kontraktowane przez NFZ (zwłaszcza tych udzielanych w trybie całodobowym) oraz ich ujednolicenia dla wszystkich podmiotów udzielających świadczeń finansowanych ze środków publicznych.



 

Chcą też przeprowadzenia analizy zapotrzebowania na liczbę pielęgniarek i położnych w określonych specjalnościach.
- Jesteśmy już tak zdeterminowane, że nie widzimy innej możliwości rozwiązania naszej sytuacji zawodowej. Problemem jest bardzo mała liczba pielęgniarek zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia oraz rażąco niskie płace (nawet rzędu 1550 zł brutto). Zdarza się, że pracodawcy muszą wypłacić dodatek wyrównawczy. To skandalicznie niskie zarobki przy obciążeniu nawet do 30-40 pacjentów przypadających na jedną pielęgniarkę. Nie możemy dłużej tego tolerować, bo zagraża to bezpieczeństwu pielęgniarki czy położnej, ale przede wszystkim dobru pacjenta, którego przy takich warunkach nie możemy należycie pielęgnować - tłumaczyła w wywiadzie zamieszczonym w środę 11 lutego 2015 na stronach OZZPiP przewodnicząca związku Lucyna Dargiewicz.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych powstał w 1995 roku i jest największą organizacją związkową wśród zawodów medycznych w Polsce. Jest też największym związkiem zawodowym skupionym w Forum Związków Zawodowych. Obecnie związek liczy około 80 000 członków. Działa w ponad 600 szpitalach, przychodniach i innych instytucjach opieki zdrowotnej na terenie całego kraju. (pap)