Fundacja Pro - Prawo do Życia i inne organizacje zaangażowane w inicjatywę ustawodawczą "Stop Aborcji" skierowały w poniedziałek 9 stycznia 2017 roku pismo do komisji, w którym wyraziły poparcie dla projektu przedstawionego przez Polską Federację Ruchów Obrony Życia (PFROŻ).

Projekt zakłada całkowity zakaz aborcji poprzez wykreślenie przepisów określających, w jakich sytuacjach można jej dokonać (gdy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu matki, istnieje podejrzenie nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego). Autorzy projektu przekonują, że nie oznacza to odstąpienia od ratowania życia matki w sytuacji, gdy ciąża zagraża jej zdrowiu lub życiu, bo działanie podejmowane wówczas przez lekarza, które zakończy się śmiercią płodu "nie jest aborcją".

Projekt Federacji wprowadza też zakaz sprzedaży, nieodpłatnego udostępniania i reklamowania środków o działaniu poronnym i antyimplantacyjnym. Przepis ten - jak tłumaczą autorzy projektu - ma zapełniać lukę mogącą się pojawić przy okazji potencjalnego dostępu do tzw. aborcji farmakologicznej. Jest w nim również mowa obowiązku państwa objęcia instytucjonalną opieką rodzin, samotnych rodziców, rodziców wychowujących dzieci niepełnosprawne, oraz matek i dzieci, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że do poczęcia doszło w wyniku czynu zabronionego.

Projekt - w przeciwieństwie do rozpatrywanego w 2016 roku projektu komitetu "Stop Aborcji" - nie przewiduje karania kobiet, które przerwały ciążę.

 [-DOKUMENT_HTML-]



Po odrzuceniu tego projektu PFROŻ oceniła, że wprowadzenie do projektu karalności kobiet (do 5 lat więzienia), "wbrew woli większości obrońców życia i pomimo próśb kierowanych ze strony episkopatu", doprowadziło do rozbicia i osłabienia ruchu pro-life w Polsce. W opinii PFROŻ zamieszanie wokół karalności kobiet przysłoniło nadrzędny cel projektu - lepszą ochronę życia poczętego i macierzyństwa, efektem był "bezprecedensowy ruch oporu przeciw zmianom obowiązującego prawa w kierunku pełnej ochrony życia poczętych dzieci", odnosząc się między innymi do "czarnych protestów" i odrzucenia projektu "Stop Aborcji".

W piśmie do posłów Mariusz Dzierżawski i Jerzy Kwaśniewski z komitetu "Stop Aborcji" napisali, że projekt PFROŻ "jakkolwiek pozostawia bezkarnym zamach na życie dziecka, którego dopuszcza się matka, jednak stanowi istotną poprawę w stosunku do przepisów obowiązujących obecnie".
- Niezależnie więc od niedostatków projektu PFROŻ, które można wyeliminować w toku prac legislacyjnych, wyrażamy nasze jednoznaczne jego poparcie. Skierowanie go do dalszych prac uważamy za moralny obowiązek posłów - czytamy w piśmie.

Jak podkreślili jego sygnatariusze, oświadczenie złożyli w imieniu organizacji zaangażowanych w prace Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej "Stop Aborcji", a także wielu innych organizacji prorodzinnych i pro-life w Polsce.

We wrześniu 2016 roku Sejm skierował do dalszych prac obywatelski projekt komitetu "Stop Aborcji", całkowicie zakazujący aborcji oraz wprowadzający kary dla kobiet, które jej się poddały. Jednocześnie posłowie odrzucili w pierwszym czytaniu projekt komitetu "Ratujmy Kobiety" liberalizujący prawo dot. przerywania ciąży. Wywołało to burzliwe reakcje, m.in. tzw. czarny protest zorganizowany jako wyraz sprzeciwu wobec zaostrzenia przepisów dotyczących aborcji. Kilka dni później, na początku października 2016, zgodnie z rekomendacją sejmowej komisji, do której trafił projekt, Sejm go definitywnie odrzucił.(pap)