Kwestia świadczeń onkologicznych w województwie opolskim była omawiana we wtorek 9 lutego 2016 roku podczas posiedzenia rady opolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

Odpowiedzialny za kwestie służby zdrowia wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek po spotkaniu Rady tłumaczył mediom, że zmiany dokonane w 2015 roku dotyczące wprowadzenia schematu postępowania z pacjentami z podejrzeniem choroby nowotworowej poskutkowały tym, iż ośrodki onkologiczne wykazały się większą aktywnością.
- Doszło do usprawnienia opieki nad pacjentem onkologicznym i taki był zresztą cel – mówił.

Zaznaczył jednak, że problemem okazała się wprowadzona centralnie zmiana wyceny pewnych świadczeń.
- Skutkuje to tym, że w ośrodkach onkologii wykonuje się większą pracę i aktywność, a przychodów nie osiąga się nawet takich z poziomu z roku poprzedniego – podkreślił Kolek.

Jak poinformował, Opolskie Centrum Onkologii (OCO) - jednostka organizacyjna samorządu woj. opolskiego - „po raz pierwszy od 11 lat miało ujemny wynik finansowy”.

Według Kolka to wynik tego, iż niektóre świadczenie wyceniono dużo taniej.
- Dokonano radykalnej zmiany w wycenie świadczeń, szczególnie tzw. osobodni do radioterapii czy osobodni w chemioterapii - wymienił. Jak dodał z informacji posiadanych przez samorząd województwa opolskiego czy OCO wynika, iż problem ten dotyczy wszystkich regionalnych ośrodków onkologicznych w kraju.

Zdaniem Kolka, aby poprawić tę sytuację trzeba zasygnalizować NFZ i ministerstwu zdrowia, iż należy wprowadzić zmiany w sposobie kontraktowania i finansowania świadczeń w onkologii.
- Będziemy o to zabiegać – zadeklarował wicemarszałek województwa opolskiego. Jak dodał, liczy iż sprawa „znajdzie zrozumienie w decyzjach dotyczących polityki zdrowotnej państwa, w tym resortu zdrowia”.

Kolek zapewnił, iż niższe o około 3 mln zł przychody OCO za 2015 rok nie stanowią na dziś problemu dla jego funkcjonowania.
- Jest płynność finansowa. Natomiast zagrożeniem byłoby, gdyby się okazało, że w dalszej perspektywie taka sytuacja będzie się powtarzać – mówił Kolek. Tłumaczył, że w kolejnych latach mogłoby w związku z tym dojść np. do ograniczenia możliwości inwestycyjnych.

Wicewojewoda opolska Violetta Porowska, obecna na wtorkowej radzie opolskiego oddziału NFZ, powiedziała dziennikarzom, że wojewoda otrzymał informację o sytuacji w OCO. Zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu ma w tej sprawie rozmawiać z ministrem zdrowia.
- Na przykładzie naszego, najmniejszego w Polsce województwa widać, jak nowa perspektywa finansowa powoduje deficyt w jednostkach. Jest to kwestia systemowa, nad którą trzeba się zastanowić – mówiła Porowska.

Dyrektor opolskiego oddziału NFZ Tomasz Uher wyjaśnił, że rok 2015 był pierwszym rokiem funkcjonowania pakietu onkologicznego. Zapewnił, że oddział finansuje „wszystkie możliwe zrealizowane świadczenia onkologiczne”.
- To znaczy, że nie ma u nas pacjenta, który nie byłby w tym zakresie sfinansowany - zaznaczył.

Jak podkreślił „rozumie sytuację, gdzie zmieniona wycena (świadczeń onkologicznych) spowodowała pewne perturbacje finansowe”.
- Jeśli chodzi o wycenę oddział nie ma na to wpływu, bo wyceny dokonuje Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Informacje z kolei o tym, jaka jest sytuacja w Centrum również przekazywaliśmy odpowiednim instytucjom – zapewnił Uher tłumacząc, że chodzi o centralę NFZ.

Uher poinformował też we wtorek 9 lutego 2016, że opolskiemu oddziałowi NFZ udało się sfinansować ponad 125 mln nadwykonań za rok 2015.
- To są wszystkie nadwykonania – zaznaczył. Dodał, że największa ich część miała miejsce w szpitalach, ponad 68 mln zł. Jak mówił oprócz tego, dzięki dodatkowym środkom dla oddziału, sfinansowano również 500 dodatkowych operacji zaćmy i 220 dodatkowych operacji endoprotez stawów biodrowych i stawów kolanowych. (pap)