Urzędnicy lubelskiego NFZ wytykają szpitalom, że przyjmują na badania bądź operacje pacjentów spoza listy. Wiele grzechów wytknął NFZ szpitalom w Małopolsce, na przykład wielokrotne zapisywanie do poradni endokrynologicznej tych samych osób. W przyjęciach do specjalisty i na badania nie było także chronologii. Chorzy zapisujący się później do kolejki dostawali się na leczenie szybciej niż zarejestrowani wcześniej.

Czytaj także:

Będą nowe zasady kontroli placówek medycznych przez NFZ >>>


Inny błąd szpitali to wpisywanie do jednej kolejki pacjentów, którzy przychodzą pierwszy raz, i tych kontynuujących leczenie. Tego dopatrzyły się między innymi oddziały NFZ w województwach: mazowieckim, opolskim, podlaskim czy świętokrzyskim.

Szpitale bronią się przed zarzutami NFZ.
- Nieustannie zmieniają się przepisy ustaw, rozporządzeń ministra zdrowia i zarządzeń NFZ, które regulują zasady prowadzenia kolejek. My nie nadążamy wprowadzać ich w życie - tłumaczy Dorota Gałczyńska-Zych, prezes Szpitala Bielańskiego w Warszawie. (pap)