Na korzyści płynące z opracowania opieki koordynowanej po zawale serca wskazywali w środę uczestnicy odbywającej się w Senacie konferencji „Zagrożenie chorobami układu krążenia w perspektywie najbliższych 30 lat”.

Eksperci alarmują, że choroby układu sercowo-naczyniowego, w tym choroba niedokrwienna serca stanowią w Polsce główną przyczynę zgonów, chorobowości i inwalidztwa – z ich powodów umiera około 45,8 procent osób. Na drugim miejscu pod względem przyczyn śmierci, z prawie o połowę mniejszą liczbą zgonów, są choroby nowotworowe.

Specjaliści oceniają, że jeśli nie zostaną podjęte istotne zmiany w zakresie profilaktyki i leczenia chorób układu sercowo-naczyniowego, a także ochrony środowiska, odsetek Polaków umierających z ich powodów będzie wzrastał i może w 2015 roku osiągnąć 51 procent.

Eksperci podkreślają, że leczenie pacjentów po zawałach serca nie kończy się w szpitalu. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne wskazuje, że konieczne jest podejmowanie różnorakich działań by zapobiec kolejnym incydentom i zmniejszyć ryzyko zgonu – m.in. zmiana stylu życia, regularne stosowanie leków, kontrola czynników ryzyka i rehabilitacja kardiologiczna. Dlatego, jak wskazują, system opieki koordynowanej po zawale serca jest niezwykle ważny.

Wiceminister, który uczestniczył w konferencji, wskazał w środę w rozmowie z PAP, że kończą się prace nad wdrażaniem dwóch grup procedur kompleksowych - pacjent po zawale razem z rehabilitacją oraz alloplastyka stawu biodrowego razem z rehabilitacją.

- Traktujemy to jako pilotaż. Chcielibyśmy aby te produkty weszły do koszyka z proponowaną wyceną, a są dobrze są wycenione – na 120 i 130 procent tego co obydwie procedury byłyby płacone oddzielnie. Chętni do kompleksowej opieki powinni się więc znaleźć – powiedział wiceminister.

Dodał, że resort chce by rozwiązania weszły od stycznia 2017 roku w praktyce i chce potraktować je jako pilotaż.

- Jeżeli okaże się to sukcesem, to chcielibyśmy opracowywać znacznie więcej produktów kompleksowych, praktycznie we wszystkich dziedzinach medycyny; a jeśli będzie to wymagało korekt, sprawdzimy na tych dwóch grupach produktów, jak to wygląda – powiedział wiceminister.

 

 

- A jeśli całe przedsięwzięcie się nie powiedzie, to będziemy musieli myśleć o innych formach opieki kompleksowej. Wtedy będę proponował akredytację ośrodków po wypełnieniu odpowiednich standardów dotyczących kompleksowości wyposażenia i struktury zatrudnienia – dodał.

Resort zdrowia podkreślał w przeszłości, że kompleksowa opieka nad pacjentami po zawale serca ma zapewniać im zabieg, rehabilitację i wizytę kontrolną bez konieczności długiego oczekiwania. Wdrożenie jej, jak ocenia resort, jest zasadne zarówno z klinicznego, jak i ekonomicznego punktu widzenia.

Ministerstwo zapowiadało we wrześniu 2016, że opieka kompleksowa nad pacjentem po zawale serca miałaby składać się z czterech modułów: zabiegów kardiologii interwencyjnej, kompleksowej rehabilitacji i edukacji, elektroterapii oraz specjalistycznej opieki kardiologicznej. (pap)