Uroczyste złożenie podpisów pod umową o współpracy pomiędzy IPN a Konsorcjum GRID - w zakresie prowadzenia badań identyfikacyjnych ofiar zbrodni przeciwko narodowi polskiemu - przez przedstawicieli IPN i uczelni medycznych odbyło się w środę w "Przystanku Historia" - Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki w Warszawie. Podpisy pod umową złożyli w imieniu Konsorcjum – profesor Grażyna Odrowąż-Sypniewska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Collegium Medicum w Bydgoszczy, natomiast w imieniu IPN profesor Krzysztof Szwagrzyk.

Jak powiedział Krzysztof Szwagrzyk, Polska czekała "zbyt długo na to, by poznawać kolejne nazwiska osób".
- Aby przywrócić imiona i nazwiska osobom musimy się zwrócić do specjalistów - podkreślił.

Wiceprezes IPN pytany, dlaczego w skład Konsorcjum nie wszedł Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie, powiedział, że placówka ta "nie spełniła pewnego wymogu formalnego - nie zdążyli ze zgłoszeniem". Specjaliści z tego uniwersytetu w ramach Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów (PBGOT) identyfikowali od 2012 roku szczątki odnalezionych przez IPN polskich bohaterów. W PBGOT zidentyfikowano szczątki takich postaci jak między innymi mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" czy Danuta Siedzikówna "Inka".

Szwagrzyk zaznaczył, że w przyszłości - jeżeli spełnione będą wszystkie warunki - Pomorski Uniwersytet Medyczny może przystąpić do Konsorcjum.
- Nie ma żadnych trudności czynionych ze strony Instytutu Pamięci Narodowej. (...) Byli zaproszeni i uczestniczyli w pracach, które miały prowadzić do podpisania umowy ws. Konsorcjum. Formuła była otwarta. Zaproszonych było kilkanaście podmiotów, także Pomorski Uniwersytet Medyczny - mówił wiceprezes IPN.

Kierownik Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie dr Andrzej Ossowski zaznaczył, że powodem, dla którego placówka nie podpisała umowy ws. powstania konsorcjum nie była kwestia niedotrzymania terminu, lecz braku porozumienia w dwóch kwestiach.
- Pierwsza sprawa to koszty badań, które w ramach konsorcjum miały być kilkukrotnie wyższe od tych dotychczas prowadzonych. Ponadto do tej pory IPN nie płacił za przechowywanie materiału, który u nas się znajduje - w przypadku konsorcjum mają to być bardzo wysokie koszty - zaznaczył Ossowski.

 [-DOKUMENT_HTML-]

Jak powiedział druga kwestia, dla której porozumienie nie doszło do skutku to naukowa strona przedsięwzięcia.
- Umowa, która miała być podpisana, niemal wykluczała możliwość prowadzenia badań naukowych. Na każde z badań naukowych wymagana miała być osobna zgoda, co w przypadku tego typu projektów jest niemożliwe i absurdalne. Stajemy się wtedy podmiotem komercyjnym tak jak na przykład w przypadku badań na ojcostwo, a nie o to tu chodzi - ocenił Ossowski.

Jak dodał Ossowski, zakład wciąż współpracuje z pionem prokuratorskim IPN.
- Jesteśmy w trakcie wielu badań. To nie tak, że od momentu podpisania umowy dotyczącej konsorcjum, zaprzestajemy wszystkich badań. Nie zawieszamy chęci współpracy z IPN, dobrze nam się współpracuje i ta współpraca cały czas trwa. To nie jest tak, że powstało konsorcjum i zaprzestajemy prace z IPN.

Konsorcjum GRID, czyli - jak podało Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN - "Konsorcjum naukowo-badawcze Grupa ds. Identyfikacji (na podstawie) DNA" zostało utworzone przez sześć polskich uczelni medycznych. Są to: Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy (połączone z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu), Warszawski Uniwersytet Medyczny oraz Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.(pap)