O zdrowiu jamy ustnej, które obejmuje nie tylko zęby, ale także m.in. dziąsła, język, ślinianki, podniebienie czy błonę śluzową, dyskutowano w poniedziałek 20 marca 2017 roku w Warszawie podczas konferencji zorganizowanej w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej.

Konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej profesor Dorota Olczak-Kowalczyk podała, że badania epidemiologiczne w ostatnich latach wykazują, iż ponad połowa polskich trzylatków ma próchnicę - średnio dwa zęby z ubytkami próchnicowymi. Odsetek ten narasta z czasem – w przypadku 18-latków próchnice ma już 90 procent tej populacji, średnio siedem zębów z ubytkami próchnicowymi.
- Zapotrzebowanie na leczenie jest olbrzymie – oceniła.

Profesor Olczak-Kowalczyk podkreśla, że choroba próchnicowa jest odpowiedzialna nie tylko za trudności z jedzeniem, ból, rezygnację z niektórych produktów, ale ma także istotne konsekwencje ogólnoustrojowe.
- Nieleczona choroba próchnicowa doprowadza do powstawania ognisk infekcyjnych wokół zębów. Te z kolei mogą uszkadzać zawiązki zębów stałych; bakterie mogą też przedostawać się do krwi i narządów powodując ich uszkodzenia – powiedziała.

Konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej podkreśla, że przyczyny próchnicy najmłodszych są doskonale zdiagnozowane. Są to: niewłaściwy sposób odżywiania i niewykonywanie zabiegów higienicznych.
- Dodawanie cukru do jedzenia w pierwszych dwóch latach życia dziecka zwiększa ryzyko wystąpienia próchnicy dwuipółkrotnie – alarmuje profesor. Próchnicy u najmłodszych sprzyja także na przykład karmienie w nocy butelką lub piersią bez późniejszego czyszczenia zębów, spożywanie słodyczy i słodkich napojów.

Ekspertka wskazała, że tylko 40 procent trzylatków ma właściwie czyszczone zęby, tzn. dwukrotnie w ciągu dnia, przez osobę dorosłą. Oznacza to, że ponad połowa trzylatków ma niemyte lub myte sporadycznie zęby, często myte samodzielnie przez dziecko, co ma nikłą skuteczność.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, dzieci mogą być leczone w ramach kontraktów ogólnostomatologicznych tzn. dla dzieci i dorosłych oraz w ramach kontraktów stomatologicznych dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia. Zdaniem profesor Olczak-Kowalczyk opieka stomatologiczna nad dziećmi w Polsce jest niewystarczająca. Ekspertka podała, że analizy pokazują, iż w sytuacji gdy prowadzony jest gabinet dostępny dla wszystkich, to dzieci stanowią w nim niewielki odsetek pacjentów. Jak dodała, celowa jest m.in. dalsza stopniowa poprawa wyceny punktowej świadczeń stomatologicznych udzielanych dzieciom.

Eksperci wskazują, że choroby jamy ustnej zwiększają ryzyko cukrzycy, chorób serca, raka trzustki i zapalenia płuc. Wpływają także na inne aspekty życia, na przykład relacje interpersonalne i pewność siebie, prowadząc niekiedy do izolacji społecznej. Wiceprezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego prof. Honorata Shaw wskazywała podczas poniedziałkowej konferencji w Izbie, że u seniorów utrata uzębienia prowadzi do zaburzeń żucia, dysfunkcji stawu skroniowo-żuchwowego, upośledzenia mowy, zaburzeń estetycznych w wyglądzie twarzy i głębokiego urazu psychicznego.

Z zaprezentowanych na konferencji w NIL informacji wynika, że w Polsce jest ponad 36 tysięcy lekarzy dentystów; najwięcej w województwach mazowieckim (6 tysięcy) i śląskim (4 tysiące), najmniejsza – w opolskim (ok. 680). W przeliczeniu na 100 tysięcy ludności najwyższy wskaźnik liczby lekarzy dentystów jest w województwie podlaskim (122,4) i mazowieckim (113,8), zaś najniższy – w województwie kujawsko-pomorskim (62,2), warmińsko-mazurskim (63,3) oraz opolskim (68,5). (pap)

 [-OFERTA_HTML-]