Jak poinformowała dyrekcja placówki, na popołudniowe spotkanie w czwartek 2 listopada 2017 przyszły związki zawodowe pielęgniarek, pielęgniarzy, położnych, pracowników szpitala, ale zabrakło przedstawicieli głównego organizatora protestu - małopolskiego OZZL – nie przyszli na spotkanie, bo – jak sami wyjaśniają – nie zostali odpowiednio wcześnie poinformowani o spotkaniu.

Lekarze szpitala w Proszowicach domagają się odejścia obecnej dyrektor Janiny Dobaj, zarzucając jej złe zarządzanie placówką i zbytnią oszczędność. Lekarze chcieliby mieć wyższe zarobki i mniejszą liczbę godzin pracy. Obecnie - jak twierdzi małopolski OZZL – niektórzy lekarze w tej placówce pracują kilkadziesiąt godzin z rzędu.

We wtorek 31 października 2017 roku dyrekcja proszowickiego szpitala zapowiedziała, że w czwartek 2 listopada 2017 roku po południu odbędzie się spotkanie z lekarzami i związkami zawodowymi. Celem rozmów miało być – jak wyjaśniała dyrekcja – określenie postulatów lekarzy oraz negocjacje. Czwartkowe spotkanie ze związkami, które przyszły – poinformowała dyrekcja – należy potraktować jako organizacyjne i robocze. Ustalono, że o kolejnym spotkaniu każdy dowie się co najmniej tydzień wcześniej.

- Nie zostaliśmy odpowiednio wcześnie poinformowani o tym spotkaniu, o jego czasie oraz o agendzie. Informacja o spotkaniu pojawiła się na tablicy ogłoszeń w szpitalu i na stronie internetowej. Myślę, że był to celowy zabieg, aby lekarze i przedstawiciele związków, mieszkający w różnych odległościach od Proszowic, nie stawili się – powiedział przedstawiciel lekarzy w szpitalu w Proszowicach Łukasz Goliński.

Podkreślił także: "Chcemy wszyscy odpowiednio wcześnie być poinformowani o takim spotkaniu. Chcemy być poinformowani zgodnie z dobrymi zasadami, czekamy na termin dogodny dla wszystkich". Goliński dodał, że lekarze chcą, by w spotkaniu udział wziął starosta.

We wtorek 31 października 2017 w szpitalu w Proszowicach 22 lekarzy złożyło wypowiedzenia. Jeden lekarz, w związku z przejściem na emeryturę, przedłożył taki dokument w poniedziałek 30 października 2017 roku.

 [-DOKUMENT_HTML-]

Goliński powiedział, że lekarze już otrzymują nowe oferty pracy i jeśli w ciągu miesiąca nie dojdzie do porozumienia z władzami szpitala, to odejdą. Jak zaznaczył, obecny grafik pracy lekarza stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów.

Dyrekcja Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Proszowicach podkreśliła, że lekarze wciąż pracują, a okres złożonych wypowiedzeń wynosi trzy miesiące. W szpitalu pracuje 126 lekarzy, przy czym jedna trzecia z nich ma umowy o pracę.

Przewodniczący małopolskiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) Piotr Watoła zapowiedział, że przygotowanych wypowiedzeń jest znacznie więcej niż 23, jednak – z powodu krótszego niż trzy miesiące okresu wypowiedzenia - do szpitalnego działu kadr trafią później. (pap)