Szpitalom i ratownikom medycznym nie wolno odmawiać pomocy w nagłych przypadkach ani też udzielać jej z opóźnieniem, nawet jeśli pacjent nie jest w stanie zapłacić za leczenie lub nie można ustalić jego tożsamości - zaznaczono w oświadczeniu. W przypadkach łamania tych zaleceń będą wszczynane dochodzenia.

Nowe zasady mają pomóc w walce z podejściem niektórych pracowników służby zdrowia, przedkładających "czekanie na pieniądze nad ratowanie życia" - dodano.

Chińskie władze wielokrotnie napominały władze szpitali, by nie odsyłały osób wymagających natychmiastowej opieki medycznej. Państwowe media rozpisywały się o ekstremalnych przypadkach, gdy przez nieudzielenie na czas pomocy pacjent umierał lub pozostawał kaleką na całe życie.

Zapewnienie obywatelom dostępu do opieki medycznej w przystępnej cenie jest jednym z kluczowych postulatów rządu prezydenta Xi Jinpinga.

System opieki zdrowotnej w Państwie Środka nie jest darmowy, ale przynajmniej w założeniu ma być bardzo tani. Tymczasem szpitale są niedofinansowane i przeludnione, a lekarze i pielęgniarki dorabiają sobie do niskiej pensji łapówkami, co dla biednych osób, szczególnie na wsi, stanowi barierę nie do przebycia. Lekarzom zarzuca się też, że wolą przepisywać leki niż leczyć chorych, co w przeszłości prowadziło już do ataków zdesperowanych pacjentów na personel szpitali.

Lekarz świeżo po szkole medycznej w Pekinie zarabia - po uwzględnieniu dodatków do podstawowej pensji - około 3000 juanów (480 USD) miesięcznie. Mniej więcej tyle samo wynoszą miesięczne zarobki kierowcy taksówki. (pap)