PiS nie zdobyło w żadnej dzielnicy większości pozwalającej na samodzielne rządy, ale również ma szanse na rządzenie po wejściu w lokalne koalicje.

Rzecznik warszawskiego PiS Jarosław Krajewski powiedział we wtorek PAP, że w kilku dzielnicach trwają rozmowy nt. zawarcia koalicji. Jednocześnie zaznaczył, że jest za wcześnie, aby mówić o konkretnych rozwiązaniach.

PO może samodzielnie rządzić na Białołęce (gdzie zdobyła 12 na 23 mandaty), Mokotowie (15 na 28), Pradze Płd. (13 na 25), w Wilanowie (11 na 21) i na Woli (14 na 25). To o trzy dzielnice mniej w porównaniu z wyborami sprzed czterech lat, gdy PO mogła samodzielnie rządzić na Bielanach, Bemowie, Białołęce, Mokotowie, Pradze Płd., Śródmieściu, Wawrze i Woli.

Poseł PO Marcin Kierwiński powiedział PAP we wtorek, że w innych dzielnicach Platforma prowadzi rozmowy na temat ewentualnych koalicji. Podkreślił, że sytuacja w każdej dzielnicy jest "trochę inna".

"Rozmowy się już toczą, w kilku miejscach są już bardzo zaawansowane. Na Targówku mamy podpisaną stosowną umowę o współpracy z lokalnym stowarzyszeniem" - powiedział Kierwiński.

Na Targówku zwyciężyło PiS (11 mandatów), jednak do samodzielnego rządzenia zabrakło mu jednego mandatu. PO zdobyła ich 9, a jej dotychczasowy koalicjant "Mieszkańcy-Bródna-Targówka-Zacisza" - 4.

W Śródmieściu PO zdobyła 11 mandatów, a PiS - 10. Niezbędna większość w Śródmieściu to 13 mandatów. Tutaj języczkiem u wagi jest Stowarzyszenie "Miasto Jest Nasze", które wprowadziło do dzielnicy 4 radnych. Nie wiadomo, jakiego koalicjanta wybierze ruch miejski.

"Na razie nic nie jest przesądzone, stawiamy warunki programowe, one są dla nas najważniejsze" - podkreślił w rozmowie z PAP prezes Stowarzyszenia "MJN" Jan Śpiewak.

W kilku dzielnicach PO chce porozumieć się z SLD. Tak jest np. na Bielanach, gdzie, jak powiedział Kierwiński "w jakiś sposób naturalnym partnerem do rozmowy jest SLD". W tej dzielnicy PO wprowadziła 12 radnych i brak jej jednego mandatu. Sojusz zdobył na Bielanach 2 mandaty, a PiS - 11.

Na Ochocie PO zdobyła 8 mandatów, PiS - 7, SLD - 3, a 5 pozostałych - komitety lokalne. Jednak - nawet jeśli PO zawrze koalicję z SLD - to o większości zdecydują komitety lokalne.

Z kolei na Bemowie może powstać koalicja PO-PiS. Obie partie zdobyły tam po 7 mandatów. 9 radnych wprowadził komitet Jarosława Dąbrowskiego (b. działacza PO i b. wiceprezydenta miasta) i 2 - Bemowska Wspólnota Samorządowa.

"Jako Platformie Obywatelskiej ciężko będzie nam rozmawiać z komitetem pana Jarosława Dąbrowskiego - był członkiem PO, ale nasze drogi się rozeszły. Będziemy przynajmniej próbowali rozmawiać z Prawem i Sprawiedliwością, zobaczymy, czy się uda. Stoimy na stanowisku, że dla dobra dzielnicy taka koalicja, na poziomie krajowym całkowicie nierealna, w lokalnym samorządzie w jednej z dzielnic chyba dla dobra dzielnicy, byłaby właściwa" - powiedział Kierwiński.

Również na Żoliborzu PO i PiS zremisowały zdobywając po 8 mandatów. Jednak tu - jeśli PO ponownie wejdzie w koalicję z Projektem Żoliborz (3 mandaty) - to będzie uczestniczyć w zarządzaniu dzielnicą.

Także w Ursusie PO i PiS zdobyły po 8 mandatów. Wszystko leży więc w rękach Stowarzyszenia Obywatelskiego w Ursusie (6 mandatów) - dotychczasowego koalicjanta PO.

Więcej niż inni, bo 9 mandatów PO zdobyła w Wawrze. Aby nadal rządzić musi jednak wejść w koalicję z Wawerską Inicjatywą Samorządową (4 mandaty). 2 mandaty zdobył inny komitet lokalny. PiS z kolei ma 8 mandatów i - jeśli stworzy koalicję - również może rządzić.

Platforma zwyciężyła też w Wesołej (9 mandatów). PiS zdobyło ich tam 7. Decyzja pozostaje więc w rękach komitetów lokalnych (mają 5 mandatów). "Wesoła ma od dwóch kadencji koalicję Platformy z lokalnym komitetem (...) jest to nasz pierwszy, naturalny wybór" - powiedział Kierwiński.

Jeśli chodzi o Ursynów, to dużą stratę odnotowało Stowarzyszenie "Nasz Ursynów" Piotra Guziała (w porównaniu z rokiem 2010 o trzy mandaty mniej) wprowadzając 7 radnych. PiS zdobyło 5 mandatów. PO otrzymała ich 11 i może przejąć władzę - ale o tym zadecyduje postawa Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa, która wprowadziła 2 radnych.

Praga-Północ to z kolei miejsce zwycięstwa PiS (9 mandatów). PO (z 7 mandatami) zapewne straci tu władzę. Można się spodziewać, że PiS wejdzie w koalicję z Praską Wspólnotą Samorządową (4 mandaty), która również do tej pory pozostawała w opozycji do Platformy.

We Włochach również zwyciężyło PiS, zdobywając 9 mandatów. "Wspólnota Dzielnicy Włochy" - dotychczasowy koalicjant PiS - zdobyła ich 5. Razem mają więc 14 z 21 mandatów w Radzie Włoch.

W Rembertowie zwyciężyło Forum dla Rembertowa (5 mandatów). PiS zdobyło ich 4. PO i Warszawska Wspólnota Samorządowa - po 3. SLD i "Lepszy Rembertów" - po 2. Kolejne dwa lokalne komitety - po 1 mandacie. (PAP)

W pierwszej połowie grudnia w większości dzielnic odbędą się pierwsze sesje nowych rad dzielnic. 4 grudnia na posiedzenia inicjujące nową kadencję zbiorą się radni m.in. z Żoliborza, Wawra i Targówka. 8 grudnia m.in. z Bielan, Ursynowa i Ursusa. 10 grudnia będzie miała miejsca pierwsza sesja nowych radnych dzielnicy Śródmieście.

Kierwiński podkreślił, że podczas pierwszych sesji wybierani są przewodniczący rady dzielnic. To - według polityka PO - jest pierwszy test potencjalnych koalicjantów. "Zawsze ten przewodniczący jest wybierany przez większość, potencjalną przyszłą koalicję, czy przez potencjalne przyszłe komitety, które ze sobą współpracują. Ale wybór zarządu dzielnicy będą na przyszłych sesjach i wtedy tak naprawdę będziemy mogli stwierdzić, że w danej dzielnicy do porozumienia doszło" – powiedział Kierwiński. (PAP)