Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Nowy system dochodów JST: Kontrowersje i wyzwania dla samorządów

Ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego miała zreformować finansowanie gmin, powiatów i województw, wyrównując dysproporcje między bogatszymi a słabszymi jednostkami poprzez zmiany w podziale PIT i CIT oraz nowe mechanizmy subwencji. Po blisko roku działania pojawiają się uwagi, że system jest mniej transparentny, nieprzewidywalny, dla wielu samorządów oznacza straty. Zamiast stabilizacji, reforma przyniosła chaos, błędy w wyliczeniach i obawy o przyszłość inwestycji publicznych.

Nowy system dochodów JST: Kontrowersje i wyzwania dla samorządów
Źródło: iStock

Model finansowania samorządów, obowiązujący do końca 2024 roku opierał się na stabilnych subwencjach ogólnych, które zapewniały przewidywalność dochodów nawet w okresach kryzysowych, takich jak pandemia COVID-19. Nowa ustawa zastąpiła te mechanizmy pojęciem “potrzeb finansowych”, dzieląc je na kategorie: wyrównawcze, oświatowe, rozwojowe, ekologiczne i uzupełniające. Dochody podatkowe (głównie z PIT i CIT) stały się podstawowym źródłem finansowania, a subwencje – jedynie uzupełnieniem.

Kluczową innowacją jest sposób obliczania wskaźnika zamożności i udziału w podatkach. Zamiast rzeczywistej liczby mieszkańców, stosowana jest tzw. liczba przeliczeniowa, wyliczana na podstawie algorytmów, wag i indeksów ustawowych w oparciu głównie o dane GUS, sprawozdania statystyczne oraz informacje przekazywane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej To rozwiązanie miało uwzględniać specyfikę jednostek, np. starzenie się populacji czy depopulację, ale w praktyce prowadzi do dysproporcji. Dane raportowane przez podmioty zobowiązane do składania sprawozdań są w niektórych przypadkach interpretowane odmiennie i niejednoznacznie, co często faworyzuje duże metropolie kosztem mniejszych miast (w kategorii miast na prawach powiatów) lub w sposób odmienny weryfikuje zamożność podobnych gmin czy powiatów (często ze sobą sąsiadujących), które w poprzednim systemie otrzymywały zbliżone transfery z budżetu państwa, co skutkuje znaczącymi różnicami dochodów transferowych z budżetu państwa na rok 2026.

Udzielanie i rozliczanie dotacji z uwzględnieniem nowego modelu finansowania oświaty od 1.01.2025 r. - zobacz w LEX >

W wielu samorządach liczba przeliczeniowa jest niższa od realnej, co sztucznie zawyża wskaźnik zamożności i wyklucza jednostki z subwencji wyrównawczej. Jednocześnie jeżeli jednemu samorządowi spada liczba przeliczeniowa, to innemu musi wzrosnąć, gdyż przeliczeniowa liczba mieszkańców całej kategorii (np. wszystkie gminy) jest tożsama z rzeczywistą liczbą ludności.

Ponadto, reforma dochodów jednostek samorządu terytorialnego utworzyła nową kategorię finansowania samorządów, tj. miasta na prawach powiatu, które do końca 2024 roku traktowane były jako suma gminy i powiatu. Oznacza to mniej korzystny mechanizm podziału PIT i CIT w porównaniu do gmin i powiatów traktowanych oddzielnie. Wcześniej udział w podatkach opierał się na odprowadzanych kwotach, teraz – na dochodach przed opodatkowaniem. Te zmiany uniemożliwiają bezpośrednie porównanie dochodów z lat poprzednich, co dodatkowo komplikuje planowanie budżetów. Ponadto wprowadza odmienny od gmin, powiatów i województw kalendarz przekazywania dochodów  z budżetu państwa.

Sprawdź również książkę: [E-book] Prawo finansów publicznych i prawo podatkowe >>

 

Błędy w wyliczeniach i brak transparentności

Jednym z największych problemów jest brak transparentności w podziale środków, zwłaszcza z CIT. Ministerstwo Finansów oparło wyliczenia na bazie danych podatkowych, ale błędy w deklaracjach podatników (np. używanie zniesionych formularzy CIT-ST czy niewłaściwe wskazywanie gmin) spowodowały, że niektóre JST otrzymały za mało, a inne – za dużo. Skala pomyłek może przekraczać 1 mld zł, z czego 1,4 mld zł ma być przeznaczone na wyrównania dla pokrzywdzonych jednostek. Resort zapowiedział korekty najwcześniej na początku 2026 r. Przykłady takich dysproporcji widać w wielu miastach. W Opolu, które jest miastem na prawach powiatu, dochody z CIT na 2025 r. wyniosły 39,9 mln zł – o 11,3 mln zł (22 proc.) mniej niż w 2024 r. Podobne problemy zgłaszają inne średnie miasta, gdzie depopulacja i słabszy potencjał gospodarczy nie są odpowiednio uwzględniane. W Bytomiu, liczba przeliczeniowa (128 tys.) jest znacznie niższa od realnej (146 tys.), co zawyża zamożność i odcina od subwencji. To nie wyjątek – Związek Miast Polskich (ZMP) wskazuje, że wiele JST nie ma dostępu do pełnej bazy danych MF, co uniemożliwia weryfikację wyliczeń.

Samorządowcy krytykują też opóźnienia w przekazywaniu informacji. Resortowi zarzuca się brak dobrej komunikacji, co pogłębia poczucie niejasności z danymi.

Czytaj też w LEX: Zmiany w dochodach jednostek samorządu terytorialnego >

 

Spadek transferów i rosnące wydatki

Po raz pierwszy od 2003 r. samorządy doświadczyły spadku środków transferowych rok do roku, mimo że ogólny budżet JST w 2025 r. wzrósł o 24 mld zł w porównaniu do starego systemu. To paradoks: więcej pieniędzy w systemie, ale nierównomiernie rozdysponowane. Dla wielu jednostek oznacza to utratę stabilności finansowej, zwłaszcza w obliczu dynamicznego wzrostu kosztów. Inflacja, rosnące ceny energii, płaca minimalna, wynagrodzenia w oświacie i usługi publiczne – te czynniki pochłaniają dodatkowe środki, zanim trafią one na inwestycje.

Obecnie nie przewiduje się wprowadzenia mechanizmów uzupełnienia dochodów samorządów, których przyrosty dochodów transferowych z budżetu państwa w przyszłym roku mają być niższe od roku bieżącego. Bez takiej „kroplówki” w roku 2026 terminowa realizacja wszystkich zobowiązań może okazać się niemożliwa, a samorządy będą musiały szukać zewnętrznego finansowania w postaci kredytów i pożyczek.

 

 

Nowelizacja z listopada 2025 r. – czy to krok w dobrą stronę?

Prezydent podpisał właśnie ustawę 5 listopada 2025 r. nowelizującą ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, która ma dostosować wyliczenia na 2026 r. do zaktualizowanych danych podatkowych z 2024 r. (zamiast z lat 2021-2022) oraz dokonać korekty dochodów samorządów z tytułu działów CIT. Nowelizacja ustawy sankcjonuje ponadto na rok 2026 wadliwy mechanizm wyrównawczy oparty na przeliczeniowych liczbach mieszkańców oraz znaczące rozbieżności w wyliczeniach udziałów samorządów w CIT.

Przykładowo, w jednym z dużych miast spadek dochodów z CIT o ponad 220 mln zł został tylko częściowo skompensowany wzrostem z PIT o 152 mln zł. Takie wahania rok do roku podważają zaufanie do systemu i zwiększają presję na lokalne podatki, co może uderzyć w mieszkańców.

Samorządowcy uważają, że zmiany przychodzą za późno i wskazują na destabilizację i nieprzewidywalność systemu finansowania samorządów. W przyszłym roku błędy pozostaną, a wyrównania trafią może w roku 2026 lub dopiero po zapowiadanej przez MF rewizji ustawy, która ma nastąpić w roku 2026. ZMP i inne organizacje domagają się natychmiastowych korekt, w tym wyegzekwowania środków bez odbierania nadwyżek innym JST oraz przywrócenia transparentności poprzez regularne udostępnianie danych.

 

Działania samorządów: Interwencje, apele i kroki prawne

W obliczu problemów, samorządy nie pozostają bierne. Wiele z nich, w tym zrzeszone w ZMP, prowadzi interwencje w Ministerstwie Finansów i apeluje do Prezesa Rady Ministrów o weryfikację wskaźników oraz wprowadzenie programów osłonowych dla tracących na reformie. Postulaty obejmują:

  • korekty błędnych parametrów (np. liczby przeliczeniowej),
  • uwzględnienie realnych danych demograficznych i ekonomicznych,
  • mechanizmy corocznych dostosowań.

Rozważane są też działania prawne. Samorządy powołują się na zasadę samodzielności finansowej wynikającą z Konstytucji. Jeśli system nie zostanie poprawiony, możliwe są skargi do sądów powszechnych,  administracyjnych czy Trybunału Konstytucyjnego, argumentowane faktem, że reforma narusza równowagę terytorialną i solidarność społeczną.

Zmiany w prawie istotne dla jednostek samorządu terytorialnego - zobacz zestawienie w LEX >

 

Potrzeba systemowych zmian, by uniknąć pogłębiania nierówności

Nowa ustawa o dochodach JST miała wyrównywać szanse, ale w praktyce pogłębia dysproporcje. Duże aglomeracje zyskują kosztem średnich i małych miast, gdzie depopulacja, starzenie społeczeństwa i słabszy wzrost gospodarczy nie są odpowiednio kompensowane. Bez zmian – takich jak większa transparentność, aktualne dane i mechanizmy ochronne – JST o niższym potencjale będą tracić mieszkańców, wpływy podatkowe i możliwości rozwoju. To kierunek sprzeczny z zasadą solidarności terytorialnej, która powinna być fundamentem reform.

Ministerstwo Finansów zapowiada dalsze prace, ale czas nagli. Wzrost dochodów w 2026 r. nie może być niższy od inflacji, a żaden samorząd nie powinien otrzymać mniej środków niż w roku poprzednim. Tylko kompleksowa korekta systemu zapewni stabilność i pozwoli na realizację zadań publicznych. Samorządy apelują: reforma musi służyć wszystkim, nie tylko wybranym.

Ewa Tomczak,  skarbnik Miasta Bytomia,

Ewa Tomczyk

Rafał Kolano, radca prawny, ekspert obsługi jednostek samorządu terytorialnego

Rafał Kolano

 

Polecamy prawnicze książki samorządowe

Przejdź do: Zamówienia publiczne , Mateusz Winiarz - otwiera się w nowym oknie
Nowość
10% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 134,10 zł | Cena regularna: 149,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 111,74 zł