Kolejny termin rozprawy sąd wyznaczył na 20 lipca. Wówczas to głos zabiorą kolejni adwokaci, prokuratura oraz sami oskarżeni.

Obrońcy w czwartkowych wystąpieniach uzasadniali złożone w imieniu oskarżonych apelacje.

Trzej obrońcy Jędrzejczaka, w tym mecenas Jacek Dubois, wnosili o uniewinnienie swego klienta, bądź skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania. Dowodzili m.in., że zarzut dotyczący fikcyjnej transakcji roślin wartej kilkaset tysięcy zł jest absurdalny, ponieważ faktycznie doszło do zakupu krzewów i kontrahent miał wolę dostarczenia ich do miasta. Jako dowód wskazywali na fakturę na zakup roślin.

Jędrzejczak, który urząd prezydenta Gorzowa Wielkopolskiego sprawuje nieprzerwanie od 1998 r., został w ub.roku skazany przez Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim nieprawomocnym wyrokiem na sześć lat więzienia za przekroczenie uprawnień i poświadczanie nieprawdy przy realizacji miejskich inwestycji.

Wraz z Jędrzejczakiem na ławie oskarżonych zasiada m.in. kilkunastu mężczyzn, w tym wysocy rangą urzędnicy gorzowskiego magistratu, inżynierowie czy szefowie firm budowlanych.

Zarzuty wobec oskarżonych dotyczyły lat 1997-2003. W akcie oskarżenia była też mowa o łapówkach, ustawianiu przetargów i nieprawidłowościach, które miały skutkować stratami ponoszonymi przez niektóre firmy budowlane i miasto.

Prezydenta Gorzowa uznano za winnego trzech spośród czterech stawianych mu zarzutów. Szkody na jego działaniach miało ponieść miasto i firmy budowlane.

Proces trwał 3 lata. Aktem oskarżenia w tej sprawie objęto łącznie 17 osób. 15 z nich odwołało się od wyroku gorzowskiego sądu do SA w Szczecinie. Apelację złożył też prokurator w sprawie uniewinnienia przez pierwszą instancję pięciu oskarżonych od zarzutu korupcji.

W związku z karnym postępowaniem w 2005 roku prezydenta Gorzowa Wielkopolskiego próbowano odwołać ze stanowiska w referendum. Nie było ono jednak ważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.(PAP)

epr/ itm/