Informację o oddaleniu powództwa przekazał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Opolu Waldemar Krawczyk. Sędzia przypomniał, że czwartkowy wyrok nie jest prawomocny i powodzianie mogą go zaskarżyć do sądu wyższej instancji.

Był to już drugi proces w tej sprawie, poprzedni wyrok uchylił Sąd Apelacyjny we Wrocławiu.

Jak przekonywał pełnomocnik strony powodowej, proces miał służyć ustaleniu czy w okolicznościach, w których doszło do powodzi powiat i gmina mogły podjąć inne działania, niż te, które zostały wdrożone, by zmniejszyć rozmiar lub uniknąć szkód.

Powodzianie domagali się uznania winy gminy i powiatu co do prawidłowości prowadzonych działań przeciwpowodziowych. Uznanie takiej winy otworzyłoby im drogę do domagania się odszkodowań.

W czerwcu 2013 r. Sąd Okręgowy w Opolu oddalił powództwo powodzian, uznając, że "nie istnieją przesłanki do stwierdzenia braku profesjonalizmu, popełnienia błędów ani niewłaściwego przygotowania władz do działań w przypadku powodzi, jak również niewłaściwych działań w maju 2010 r.".

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uchylił ten wyrok i nakazał powtórzenie procesu. Uzasadniał to popełnionymi przez sąd w Opolu błędami formalno-prawnymi. Uznał np. za niewłaściwe, że opolski sąd oddalił wniosek o dopuszczenie opinii biegłych. Powtórzenie procesu nie zmieniło zasadniczej decyzji opolskiego sądu, który ponownie oddalił powództwo.

Skarżący, którzy domagają się ustalenia solidarnej odpowiedzialności gminy i powiatu za szkody z 2010 roku, próbowali dochodzić swych racji dwutorowo: w procesie cywilnym, ale także na drodze karnej.

Po powodzi, w czerwcu 2010 r. właściciele 133 zalanych posesji z Kędzierzyna-Koźla i okolic złożyli zbiorowe zawiadomienie o możliwości popełnienia przez władze gminy i powiatu nieumyślnego przestępstwa polegającego na nieudolnej akcji przeciwpowodziowej. Chodziło o zalanie miejscowości: Cisek, Landzmierz, Kobylice i Kędzierzyn-Koźle, w tym osiedla "Zachód" w Kędzierzynie-Koźlu.
Opolska prokuratura, która prowadziła postępowanie, umorzyła je. Powodzianie złożyli zażalenie na tę decyzję. Sprawa została przekazana do sądu, a ten podtrzymał stanowisko śledczych o umorzeniu.

W sierpniu 2010 r. powodzianie wytoczyli też władzom miasta i powiatu w Kędzierzynie-Koźlu powództwo cywilne. Władze Kędzierzyna-Koźla i osoby, które dowodziły akcją podczas powodzi w maju 2010 r., od początku utrzymywały, że ich postępowanie było właściwe. (PAP)