W tajnym głosowaniu 12 radnych było za odwołaniem zarządu, 14 - przeciw, troje wstrzymało się od głosu. Czworo radnych nie brało udziału w sesji. Do odwołania zarządu potrzebne było 20 głosów.

W zarządzie województwa rządzi koalicja PiS i Prawica Rzeczpospolita. Zarząd już na poprzedniej sesji, która odbyła się w czwartek, złożył wniosek o swoje odwołanie. Tłumaczył, że chce m.in. sprawdzić czy po głosowaniu, w którym nie udzielono mu absolutorium za wykonanie budżetu, nadal ma mandat do rządzenia w województwie. Zgodnie z przepisami prawa nieudzielenie absolutorium skutkuje wnioskiem o odwołanie zarządu.

Na poprzedniej sesji radni po kilkugodzinnej dyskusji skierowali jednak ten wniosek do komisji rewizyjnej. Powodem były rozbieżne opinie prawników co do tego, czy zarząd może złożyć wniosek o swoje odwołanie.

Na zwołanej na wtorek sesji nadzwyczajnej wniosek o odwołanie zarządu złożyli tym razem radni PiS i PR. Zapowiedzieli też, że nie poprą swojego wniosku.

Przewodniczący klubu radnych PiS Czesław Łączak tłumaczył przed głosowaniem, że zarząd nie zasługuje na odwołanie, bo wykonywał swoje obowiązki prawidłowo.

„Opozycja wykazuje destrukcyjne zachowania w wielu sprawach, które nie są polityczne. Jest to zachowanie celowe, aby wykazać, że samorząd nie jest w stanie rządzić. Trzeba zakończyć okres niepewności i wprowadzić województwo na normalne tory funkcjonowania, aby zarząd mógł dobrze przygotować region do przyszłej perspektywy unijnej i zajmował się bieżącymi sprawami" - dodał Łączak.

Przewodnicząca klubu PO w sejmiku Teresa Kubas-Hul podkreśliła w swoim wystąpieniu, że to ewenement, aby zaplecze polityczne zarządu składało wniosek o jego odwołanie. Dodała, że klub PO poprze ten wniosek.

Zarzuciła zarządowi arogancję, brak współpracy i utrudnianie pracy sejmiku. Przypomniała o zmianach kadrowych m.in. w urzędzie marszałkowskim i jednostkach podległych.

Natomiast Janusz Konieczny z klubu radnych SLD mówił, że rolą marszałka jest łączenie radnych, a - według niego - sposobem uprawiania władzy przez obecny zarząd było „obrażanie strony przeciwnej".

„Jeśli ktoś miał inne zdanie, zawsze była złośliwa riposta albo przez urząd, albo przez jednostki podporządkowane. Ten sposób zarządzania województwem i zarządzania sejmikiem nie miał wcześniej miejsca. W poprzednich kadencjach zawsze była pełna kultura. Dlatego zagłosujemy za odwołaniem zarządu" - zaznaczył Konieczny.

Po głosowaniu marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl powiedział dziennikarzom, że jest zadowolony z wyniku głosowania.

„Przed nami wiele wyzwań, w tym m.in. przygotowanie budżetu na przyszły rok czy negocjacje z KE ws. RPO. Cieszę się, że nie udało się nam skrócić ten okres niepewności" - dodał Ortyl.

W 33-osobowym sejmiku opozycja z PO, PSL i SLD dysponuje 15 głosami, koalicja PiS i PR ma 16 radnych. Dwóch radnych jest niezależnych: Mirosław Karapyta oraz Jan Burek. (PAP)

huk/ as/ gma/