Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w poniedziałek, że PiS w dalszym ciągu opowiada się za wprowadzeniem zasady dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, ale z odłożeniem tego na dwie kadencje.

"Cieszy nas to, że pan prezes Kaczyński bierze pod uwagę wreszcie opinię Polaków, których większość nie chciała ograniczenia praw wyborczych, chciała mieć możliwość wyboru tego, na kogo będzie głosować" - powiedział Grabiec w poniedziałek dziennikarzom w Sejmie.

Jak dodał, po wynikach referendów lokalnych w Legionowie i Nieporęcie widać, że również wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, nie tylko opozycji, nie akceptują rozwiązań, które w sprawie samorządu terytorialnego proponuje PiS. W obu gminach ponad 90 proc. mieszkańców opowiedziało się przeciwko ewentualnemu włączeniu do metropolii warszawskiej.

Grabiec zapowiedział, że PO nie poprze zaproponowanych przez Kaczyńskiego zmian. "Obawiamy się, że propozycje przedstawiane przez PiS zmian w Kodeksie wyborczym mają charakter manipulacji - chodzi o to, żeby zwiększyć szanse kandydatów PiS w najbliższych wyborach. Jeśli nie dwukadencyjność wsteczna, zapewne pojawią się inne pomysły, np. likwidacja II tury wyborów w przypadku wójtów, burmistrzów i prezydentów. Tych mechanizmów, które pozwalają wpływać na wynik wyborów, jest bardzo wiele i żadnego z takich rozwiązań nie poprzemy" - powiedział rzecznik PO.

Polityk zwrócił przy tym uwagę, że poważne wątpliwości w sprawie dwukadencyjności samorządowców mają konstytucjonaliści. "Warto przypomnieć, że w przypadku prezydenta RP liczba kadencji jest limitowana w konstytucji. Jeśli prezes Kaczyński chciałby takie limity nakładać na samorządy, również taki zapis powinien się znaleźć w konstytucji" - uważa rzecznik PO. (PAP)