Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w poniedziałek, że PiS w dalszym ciągu opowiada się za wprowadzeniem zasady dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, jednak nie wejdzie ona w życie przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Kaczyński poinformował, że PiS wycofuje się z pomysłu wprowadzenia tzw. wstecznej dwukadencyjności dla samorządowców.

Paweł Rabiej pozytywnie ocenił zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego. "Po pierwsze chciałem powiedzieć, że to dobrze, że PiS wycofuje się z pomysłu na dwukadencyjność wsteczną w samorządach. To był pomysł, naszym zdaniem, niekonstytucyjny, bardzo zły dla samorządów. Zwracaliśmy na to uwagę, także dobrze, że się tak stało" - podkreślił polityk Nowoczesnej.

Jak przypomniał, pomysł dwukadencyjności to pomysł Nowoczesnej. "Pomysł, który pojawił się dokładnie 2 lata temu na kongresie założycielskim partii. Pomysł, który znalazł się w programie Nowoczesnej i ciągle się tam znajduje" - zauważył Rabiej

Jego zdaniem jedną z przyczyn dla bardzo niskiej jakości polityki w Polsce jest to, "że mamy osoby, które zbyt długo zasiadają w parlamencie, że mamy mały napływ młodych ludzi do Sejmu". "Dwukadencyjność powinna przede wszystkim dotyczyć posłów i senatorów" - podkreślił

Rabiej dodał, że Nowoczesna jest za tym, żeby wydłużyć kadencję prezydentów miast do 5 lat "Wtedy dwukadencyjność miałaby sens, bo mielibyśmy dwie kadencje, ale 10 lat, a to już jest wystarczająco dużo, żeby w samorządzie można było zrobić wiele" - zauważył polityk.

Rabiej podkreślił, że Nowoczesna cieszy się, "że PiS dostrzega dwukadencyjność jako ważny element pewnej zmiany politycznej w Polsce i przypominamy, że jest to element naszego programu". (PAP)