Miejsc dla trzylatków zabrakło, bo pierwszeństwo miały starsze przedszkolaki, a także sześciolatki, które po odroczeniu o rok edukacji szkolnej, mogły zostać w przedszkolu. NIK stwierdziła też nieprawidłowości w nadzorze nad rekrutacją do przedszkoli, m.in w zakresie pierwszeństwa dzieci niepełnosprawnych w ubieganiu się o miejsca.

Celem kontroli NIK, przeprowadzonej w dziesięciu urzędach gmin w województwie świętokrzyskim, było sprawdzenie, czy samorządy zapewniają dostęp do opieki przedszkolnej i nad dziećmi do lat trzech. Kontrolerzy badali okres od roku szkolnego 2013/2014 do 2016/2017.

Zgodnie ze zmienioną w 2013 r. ustawą o systemie oświaty, gminna sieć przedszkoli powinna zagwarantować miejsca wszystkim trzylatkom od września 2017 r. Także "Strategia Rozwoju Kraju 2020" oraz "Strategia Rozwoju Kapitału Ludzkiego" zakładają osiągnięcie wskaźnika upowszechnienia wychowania przedszkolnego dzieci w wieku 3-5 lat na poziomie innych państw UE. W 2020 r. powinien on wynosić co najmniej 90 proc.

Kontrola NIK wykazała, że w roku szkolnym 2016/2017 świętokrzyskie gminy nie zapewniły miejsc w przedszkolach wszystkim dzieciom, których rodzice o to wnioskowali. Miejsc zabrakło dla 243 dzieci. Gminy objęte kontrolą nie przygotowały się do zwiększonego zapotrzebowania na opiekę, wynikającego z pozostawienia w przedszkolach - zgodnie ze zmienionymi przepisami oświatowymi - prawie całego rocznika sześciolatków.

W latach 2013/2014 i 2015/2016 zapewniono miejsca w przedszkolach wszystkim chętnym. NIK zwróciła jednak uwagę, że tylko w połowie skontrolowanych gmin zapewniono wówczas warunki funkcjonowania placówek zgodne z przepisami i w sposób uwzględniający potrzeby rodziców. Mimo że w ciągu dwóch lat wskaźnik udziału dzieci w wychowaniu przedszkolnym poprawił się (od 5 proc do 15 proc.), to szczególnie wśród dzieci w wieku od czterech do pięciu lat był niższy od średniej krajowej (wynoszącej ok. 80 proc.), a w części gmin odbiegał od niej nawet o 20 proc. W 2015 r. w regionie opiekę nad dziećmi do lat trzech zapewniono jedynie 3,9 proc. dzieci (jeden z najniższych poziomów w kraju).

Zdaniem NIK, powodem niskiego poziomu upowszechnienia wychowania przedszkolnego w woj. świętokrzyskim jest m.in. to, że nie wszędzie zapewniono dogodną dla rodziców dostępność opieki nad ich dziećmi (dane z kontroli za rok 2015/2016 i 2016/2017).

W połowie gmin oferowano czterolatkom i pięciolatkom - którym obowiązkowo należało zapewnić miejsca - opiekę w placówkach oddalonych od tych wybranych przez rodziców nawet o 5 km. W części gmin rodzice, których dzieci zostały przyjęte do przedszkola, dowiadywali się, że będą one mogły uczęszczać do grupy utworzonej doraźnie w tzw. oddziale zamiejscowym, zlokalizowanym np. w szkole podstawowej. W trzech gminach część dzieci mogła korzystać z opieki w wyznaczonych godzinach, w grupach pracujących od rana tylko do południa, gdyż wtedy rozpoczynały zajęcia grupy funkcjonujące na drugą zmianę. W dwóch innych gminach oferowano miejsca w placówkach pracujących tylko pięć godzin, mimo że rodzice wnioskowali o dłuższy czas opieki. Wg Izby, wprowadzone w niektórych gminach sztywne określenie godzin bezpłatnej opieki mogło stanowić ograniczenie dostępu do gwarantowanego w przepisach bezpłatnego wychowania przedszkolnego w wymiarze min. pięciu godzin.

Podczas rekrutacji do przedszkoli w obecnym roku szkolnym w regionie zabrakło miejsc dla prawie 200 trzylatków. W większości przypadków nie przyjęto ich, bo pierwszeństwo miały dzieci starsze. Poza tym – jak zwróciła uwagę NIK - z powodu "nacisków społecznych" na zapewnienie miejsc wszystkim dzieciom, w części gmin wójtowie czy burmistrzowie wprowadzali - niezgodne z prawem - zasady rekrutacji ograniczające prawo sześciolatków do kontynuacji wychowania przedszkolnego w przedszkolach. W jednej z gmin te dzieci kierowano do oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych.

W większości gmin Izba stwierdziła też nieprawidłowości w nadzorze nad rekrutacją do przedszkoli. Zasady rekrutacji zawierały niezgodne z ustawą o systemie oświaty postanowienia dotyczące kryteriów, np. nie zapewniono pierwszeństwa w ubieganiu się o miejsca w przedszkolach dzieciom niepełnosprawnym, a przyjęte zasady pracy komisji rekrutacyjnych naruszały przepisy rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w tej sprawie. Po interwencji NIK podjętej w trakcie kontroli, postępowania rekrutacyjne zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Jak wynika z raportu, niewielka część gmin woj. świętokrzyskiego (15 proc.) zapewniała instytucjonalną opiekę nad dziećmi do lat trzech. Dwie gminy prowadziły przedszkola, gdzie były oddziały żłobkowe – NIK zwróciła uwagę, że funkcjonowanie takich oddziałów w przedszkolach, jest niezgodne z prawem.

W gminach objętych kontrolą, w których nie funkcjonowały finansowane lub dofinansowane przez gminę placówki opieki nad najmłodszymi dziećmi, mimo ogromnego zapotrzebowania, nie próbowano ich utworzyć ani wesprzeć niepublicznych placówek. Gminy nie wykorzystywały też możliwości zatrudniania tzw. dziennych opiekunów. Niewielka była także liczba "legalnych niań" - osób zatrudnionych przez rodziców do opieki, którym składki do ZUS opłaca państwo. W latach 2014-2015 było ich średnio ok. 160.

Jako główną przeszkodę w zorganizowaniu opieki nad najmłodszymi dziećmi lokalne władze wskazywały brak środków. Ponadto przewidywano, że przesunięcie od roku szkolnego 2016/2017 jednego rocznika dzieci ze szkół do przedszkoli spowoduje obniżenie rządowej subwencji oświatowej. Dlatego w żadnej z gmin nie przeprowadzono konkursu na miejsca w przedszkolach niepublicznych, które mogły uzupełnić brakujące, bezpłatne miejsca opieki dla trzylatków.

Tylko połowa gmin poszukiwała dodatkowych źródeł finansowania tej opieki. NIK stwierdziła także, że samorządy nie wykorzystują zagwarantowanej prawnie możliwości uzyskania refundacji kosztów opieki nad dziećmi z innych gmin. Jeden z samorządów, realizujący program naprawczy finansów gminnych, nie ubiegał się o refundację środków z tego tytułu w wysokości ponad 230 tys. zł. Zapewnienie przez część gmin opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech było możliwe dzięki korzystaniu z resortowego programu "Maluch" oraz wykorzystaniu funduszy unijnych.

NIK podkreśliła w raporcie niewystarczający nadzór organów wykonawczych większości gmin nad realizacją opieki przedszkolnej. Nie kontrolowały też skutecznie przestrzegania warunków bezpiecznej opieki, nauki oraz prawidłowego finansowania przedszkoli prowadzonych przez podmioty inne niż gminy. Tylko w jednej gminie nadzór nad placówkami opieki nad dziećmi do lat trzech był rzetelny. Samorządy nie prowadziły również wymaganych prawnie kontroli niepublicznych żłobków i klubów dziecięcych.

NIK podkreśliła m.in., że świętokrzyskie gminy powinny rzetelnie zdiagnozować zapotrzebowanie na miejsca w przedszkolach i formy opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech.

Kontrolę przeprowadzono w gminach: Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice, Opatów, Staszów, Włoszczowa, Jędrzejów, Piekoszów, Dwikozy, Brody i Radoszyce. Pozytywna ocenę w wystąpieniu pokontrolnym uzyskał Urząd Miejski w Starachowicach, pozostałe samorządy – dostały oceny opisowe. (PAP)