Posiedzenie komisji zostało zwołane na wniosek posłów PiS. Uzasadniając go Dariusz Piontkowski (PiS) powiedział, że od kilku miesięcy trwają kontrole dotyczące wykorzystania środków z subwencji oświatowej na prowadzenie młodzieżowych ośrodków wychowawczych i młodzieżowych ośrodków socjoterapii.

"Ogromnej części tych ośrodków - dane mówią o 80 czy 90 proc. ośrodków - zarzuca się, że nienależnie wykorzystały środki z subwencji oświatowej" - podał.

W algorytmie podziału subwencji oświatowej wyodrębniona jest specjalna waga - mnożnik na wychowanków zakwaterowanych w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, wynosi on 10. Oznacza to, że na każdego takiego wychowanka powiaty otrzymują środki 10 razy większe niż na ucznia uczącego się w szkole.

"Tu pojawia się problem: od którego momentu należy naliczać tę subwencję" - zaznaczył Piontkowski. Jak mówił, w ostatnich latach Ministerstwo Edukacji Narodowej zmieniło interpretację przepisów. Przypomniał, że w odpowiedzi na pismo dyrektora jednego z MOW z września 2011 r. i na interpelację z maja 2012 r. resort odpowiedział, że naliczana jest na wychowanka skierowanego do ośrodka.

Według Piontkowskiego, od 2013 r. resort edukacji nie informując o tym dyrektorów MOW interpretuje przepisy inaczej - kwota naliczana jest na wychowanka, dopiero gdy został on przyjęty do placówki i wpisany do księgi wychowanków.

"Przy takiej interpretacji - a urzędy skarbowe prowadzą kontrolę do pięciu lat wstecz - okazuje się, że w przytłaczającej większości placówek duża część wychowanków była rozliczana według tej wcześniejszej interpretacji. Stąd pojawiają się kary wysokości kilkuset tysięcy złotych, a nawet kilku milionów złotych - bo i takie przypadki się zdarzają, co będzie oznaczało, że część tych placówek, zwłaszcza niepublicznych przestanie działać, a organy prowadzące placówki publiczne będą się poważnie zastanawiać, czy dalej je prowadzić" - zaznaczył poseł PiS.

Odpowiadając mu wiceminister edukacji Tadeusz Sławecki poinformował, że zmiana interpretacji przepisów to efekt wielomiesięcznej wymiany opinii z Centralnym Biurem Artykorupcyjnym, które uznało, że utrzymywanie w gotowości miejsca dla skierowanego wychowanka, który nie trafił do ośrodka i nie został wykreślony z listy uczniów swojej macierzystej szkoły, prowadzi do podwójnego naliczania środków na niego, co jest korupcjogenne.

"Nie oszukujmy się, wychowankowie docierają do ośrodka, dopiero gdy przyprowadzą ich rodzice lub doprowadzi policja" - zaznaczył Sławecki. Dodał, że czasami oczekiwanie trwa długo.

Sławecki dodał, że zdaje sobie sprawę, iż wychowankowie do ośrodków publicznych są kierowani lub docierają do nich nie tylko przed 31 września (liczba wychowanków na ten dzień jest podstawą do naliczenia subwencji). Wyjaśnił, że dodatkowe środki na takiego wychowanka mogą pochodzić z rezerwy subwencji oświatowej na dodatkowe zadania edukacyjne, po które może wystąpić powiat, jako organ prowadzący ośrodek.

Wiceminister poinformował także, że w latach ubiegłych powiaty nie wykorzystywały w pełni środków naliczonych na wychowanków MOW. Przykładowo - jak podał - na 227 mln zł samorządy na ten cel wydały 183 mln, co oznacza, że nie wykorzystały 24 proc. środków, a w 2014 r. na 278 mln zł naliczonych wydały 233 mln zł, czyli nie wykorzystały 23 proc.

Podkreślił, że o zmianie interpretacji dyrektorzy MOW-ów byli informowani już jesienią 2012 r.

Stanisław Moczydłowski, dyrektor MOW-u, który wchodzi w skład Centrum Edukacji i Adaptacji Społecznej w Goniądzu w woj. poodlaskim zgodził się, ze słowami wiceminister, że "przepisy były niejednoznaczne".

Jak jednocześnie zaznaczył, po raz pierwszy o tym, że należy zgłaszać do naliczania subwencji osoby wpisane do księgi dowiedział się dopiero w październiku 2013 r. "Gdybym wiedział w 2008, 2009, 2010 r., że nie mogę tego robić (zgłaszać osoby skierowane go MOW), to bym na pewno tego nie robił, bo nie jestem oszustem. Robiłem to w dobrej wierze" - podkreślił.

"Niejednoznaczność prawa powinna być interpretowana na korzyść tych, którzy te prawo wykonują, a nie tych którzy je ustanawiają" - zaznaczył Sławomir Kłosowski (PiS). Pytał, czy jest szansa by Ministerstwo Finansów odstąpiło w tym przypadku od karania za nienależne wykorzystanie środków z subwencji.

Pytał także, czy jest możliwe wprowadzenie w przyszłości nowej, dodatkowej wagi na wychowanka skierowanego do ośrodka, który jeszcze do niego nie dotarł, gdyż ośrodek ponosi koszty wynikające z przygotowania dla niego miejsca i oczekiwania na jego przybycie.

Zastępca dyrektora departamentu finansów samorządu terytorialnego w MF Maria Zaborowska podkreśliła, że minister finansów "nie ma możliwości odstąpienia od przeprowadzenia postępowania, ustalenia wysokości nienależnie pobranej subwencji, bowiem jest to działanie obligatoryjne wynikające z ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego".

Dodała, że w przypadku stwierdzenia, że dany samorząd dostał niesłusznie naliczone środki, resort ma obowiązek nakazać ich zwrot. Wyjaśniła, że gdyby samorząd taki nie dostał środków nienależnych mu, to inne samorządy dostałyby więcej środków z subwencji.

Według Zaborowskiej działania resortu finansów nie można traktować jako karanie samorządów. Jak mówiła, każda sprawa traktowana jest indywidualnie. Dodała, że samorządy, które muszą zwrócić niesłusznie naliczone środki mogą wystąpić o rozłożenie kwoty na raty. Podała, że w 2013 r. MF prowadziło postępowania dotyczące pobrania z różnych powodów nienależnych środków z subwencji oświatowej wobec 309 gmin, powiatów, miast na prawach powiatu.

Sławecki zaznaczył, że zostanie rozważona propozycja wprowadzenia dodatkowej wagi do algorytmu podziału subwencji oświatowej. Zapowiedział też, że jeszcze w lipcu do konsultacji trafi projekt standardów dla młodzieżowych ośrodków wychowaczych.

Poinformował, że obecnie działają 94 młodzieżowe ośrodki wychowawcze; 71 publicznych i 23 niepubliczne. Dysponują one 5857 miejscami. W roku szkolnym przebywało w nich 4872 wychowanków (3885 w ośrodkach publicznych i 987 w niepublicznych); było 691 miejsc wolnych.

Z danych Ośrodka Rozwoju Edukacji wynika, że wśród działających ośrodków jedna placówka rozpoczęła działalność od stycznia 2015 r. Jednocześnie na nowy rok szkolny został zgłoszony jeden nowy ośrodek, jednocześnie jeden MOW zostanie zamknięty. Trwają przygotowania do wskazywania miejsc wychowankom na nowy rok szkolny 2015/2016. (PAP)