"Sejmik województwa małopolskiego z niepokojem przyjmuje płynące z Ukrainy doniesienia o zastosowaniu przemocy wobec pokojowych demonstracji w Kijowie. Mamy nadzieję, że nie dojdzie do siłowych rozwiązań wobec demonstrantów w innych miastach Ukrainy. Sejmik województwa małopolskiego wspiera wszelkie dążenia narodu ukraińskiego do wolności, niepodległości i zbliżenia z UE. Jesteśmy z Wami” – głosi apel.

W pierwotnej wersji miał on inne brzmienie i jego treść wywołała dyskusję - pierwotnie w apelu były m.in. sugestia, że UE w obecnej sytuacji powinna znieść wizy dla Ukraińców oraz odniesienie do niedawnych wydarzeń na Majdanie. Wiceprzewodniczący sejmiku województwa Jacek Soska (PSL) wnioskował nawet o jego wycofanie, bo - jak uzasadniał - nie powinniśmy ingerować w wewnętrzne sprawy Ukrainy.

Z kolei szef klubu radnych PiS w sejmiku Grzegorz Biedroń stwierdził, że "biorąc pod uwagę naszą współpracę z regionami ukraińskimi wycofanie tego apelu byłoby odbierane jako nielojalność i nieuczciwość".

"Apel, który mamy dziś podjąć to dla Ukraińców sygnał: nie jesteście sami" - argumentował radny PO Zygmunt Berdychowski, a przewodniczący klubu PO w sejmiku Leszek Zegzda mówił, że dla tych, którzy protestują na Ukrainie ,UE jest synonimem wolności, rozwoju i szans na przyszłość. „I dlatego wysyłamy sygnał solidarności z takim pojmowaniem przyszłości Ukrainy” - powiedział Zegzda.

Małopolska współpracuje z regionami ukraińskimi – z obwodem lwowskim i z obwodem iwanofrankowskim.

Przyjęty w poniedziałek apel zostanie przekazany m.in. prezydentowi, premierowi, ministrowi spraw zagranicznych, komisarzowi UE ds. zagranicznych.