Jego zdnaiem, skoro zwrócono zabrane mienie, więc to, co było rekompensatą, przestaje znajdować podstawę. Dlatego likwidacja tego funduszu wydaje mi się sensowna, zwłaszcza że tam jeszcze jest druga propozycja, by osoby zainteresowane mogły odprowadzać na rzecz Kościoła 0,3 proc. swoich podatków.
- Taka operacja nie powinna wywoływać jakichś niepokojów, że dyskryminuje się instytucje Kościoła. Propozycje rządu nijak się mają do zapisów konstytucji, bo konstytucja nie mówi nic o funduszach tego typu. Można by się zastanawiać, jak się mają do konkordatu, ale na to nie umiem odpowiedzieć, bo to jest branża prawa, którą się nie zajmuję. Jedno jest pewne: konkordat był znacznie później zawarty niż ustanowienie tego funduszu, który był podstawą rozmaitych świadczeń przez 62 lata. On nie miał podstawy w konkordacie - stwierdza prof. Piotr Winczorek. (PAP)