W poniedziałek złożono kwiaty m.in. pod Pomnikiem Adwokatów-Obrońców Bohaterów Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 r. oraz Oskarżonych w Procesach Politycznych. Hołd adwokatom oddali m.in. przedstawiciele władz miasta, Instytutu Pamięci Narodowej i poznańscy adwokaci.
Kwiaty złożono też pod tablicą upamiętniającą poległych podczas wydarzeń Czerwca '56 studentów. W Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956 zaprezentowano w poniedziałek nowe zbiory, które wzbogaciły ekspozycję stałą "Powstanie Poznańskie 1956 - ocalona pamięć".
Jak powiedział Krzysztof Głyda, kierownik Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956, przed uroczystościami 55. rocznicy Powstania Poznańskiego Czerwca, muzealna ekspozycja rozszerzyła się m.in. o cyfrowe kopie aktów oskarżenia, akt zatrzymań i nowe zdjęcia. "Mamy w muzeum trzy pomieszczenia: celę, salę rozpraw i salę przesłuchań UBP. Tam znajdują się informacje o aresztowanych i zatrzymanych po 28 czerwca i o najważniejszych procesach" - powiedział.
Jak poinformował, Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956 odwiedza 6-7 tys. osób rocznie. W tym roku liczba ta prawdopodobnie będzie znacznie wyższa.
Najsłynniejsze pokazowe procesy po Czerwcu 1956 w Poznaniu, to tzw. proces trzech, proces dziewięciu oraz proces dziesięciu, które rozpoczęły się we wrześniu i w październiku 1956 r.
Procesy poznańskie zakończyły się stosunkowo łagodnymi, jak na tamte czasy, wyrokami (od 2 do 4 lat więzienia). Obrońcom udało się zmienić kwalifikację czynów, a dzięki obecności przedstawicieli międzynarodowej opinii publicznej poznańscy adwokaci uzyskali możliwość prawdziwej obrony oskarżonych.
W czasie procesów obrońcy korzystali z opinii biegłych socjologów i psychiatrów, używano argumentów z zakresu psychologii tłumów. Ujawniono też przypadki bicia i wymuszeń zeznań na oskarżonych, wykazano też, że pierwsze tragiczne strzały, które spowodowały lawinę przemocy, zostały oddane przez funkcjonariuszy UB.
Poznański Czerwiec 1956 r. był pierwszym w Polsce masowym wystąpieniem robotniczym przeciwko komunistycznym władzom. 28 czerwca 1956 r. poznańscy robotnicy Zakładów im. Stalina (tak wówczas nazywały się Zakłady Cegielskiego) podjęli pod hasłem "Chleba i wolności" strajk generalny i zorganizowali masową demonstrację uliczną. W wyniku dwudniowych starć na ulicach miasta - według badań IPN - co najmniej 58 osób zginęło (w tym kilku żołnierzy i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa), a kilkaset zostało rannych (wśród nich pacyfikujący demonstrację i ranni w wyniku ostrzału budynków służby bezpieczeństwa przez robotników). Około 700 osób aresztowano.(PAP)